Niektóre kąpieliska czynne tylko 30 dni w roku. W te wakacje odczujemy nowe prawo wodne

Prawo wodne obowiązujące od stycznia wielu z nas zauważy dopiero w trakcie zbliżających się weekendów i wakacji. Może się okazać, że nad rzeką czy jeziorem, gdzie wypoczywamy od lat, już się nie wykąpiemy.

Do 20 maja gminy miały czas na podjęcie uchwał w sprawie tzw. miejsc okazjonalnie wykorzystywanych do kąpieli. Taki termin wprowadziła ustawa prawo wodne, która obowiązuje od stycznia.

Prawo wodne. 30 dni dla kąpieliska

Od stycznia tego roku poza stałymi kąpieliskami mogą funkcjonować wyłącznie miejsca okazjonalnie wykorzystywane do kąpieli. Na utworzenie tych miejsc musi wyrazić zgodę rada gminy w drodze uchwały, po złożeniu odpowiedniego wniosku przez "organizatora", czyli najczęściej samorządy. Nie wiadomo jeszcze, ile uchwał podjęto w tej kwestii i jak dużo okazjonalnych kąpielisk będzie działało w Polsce latem.

Co ważne, okazjonalne kąpieliska mogą funkcjonować przez okres nie dłuższy niż 30 dni w roku kalendarzowym, a zatem tylko przez część wakacji, a nie przez całe, jak bywało w wielu miejscach dotychczas. Po upłynięciu tego okresu będą działały jako "dzikie", w związku z czym jakość wody nie będzie badana, nie będzie również ratowników.

"W przypadku miejsc okazjonalnie wykorzystywanych do kąpieli badania wody wykonuje organizator na 14 dni przed rozpoczęciem jego funkcjonowania oraz
przynajmniej raz w trakcie funkcjonowania" - informuje Państwowa Inspekcja Sanitarna.

Ustawa prawo wodne mówi, że "jakość wody w kąpielisku oraz miejscu okazjonalnie wykorzystywanym do kąpieli powinna odpowiadać wymaganiom określonym w przepisach". Zarówno na stałym, jak i okazjonalnym kąpielisku muszą czuwać ratownicy.

Jak podaje TVN24, niektóre gminy znalazły jednak sprytny sposób, by umożliwić turystom i mieszkańcom kąpiel przez okres dłuższy niż 30 dni. Np. w Będzinie formalnie funkcjonować będą dwa kąpieliska - pierwsze w lipcu, drugie w sierpniu. Oba jednak zostały umiejscowione niemal w tym samym miejscu, odległych od siebie zaledwie o kilkadziesiąt metrów. W Warszawie na Jeziorku Czerniakowskim wykorzystując podobny zabieg wyznaczono z kolei trzy miejsca okazjonalne.

Więcej o: