Sprawa dotyczy wydarzeń z kwietnia 2017 roku, gdy Korynna K.-M. została zatrzymana do kontroli drogowej. Policjanci znaleźli przy niej heroinę (0,22 g), okazało się też, że kobieta nie ma uprawnień do prowadzenia samochodu.
Korynną K.-M. zajęła się prokuratura, a w maju - jak donosi Wirtualna Polska - zapadł prawomocny wyrok. 30-letnia kobieta, córka Janusza Korwin-Mikkego, została skazana na 1,5 roku ograniczenia wolności oraz na 30 godzin prac społecznych miesięcznie. Oprócz tego ma zapłacić ponad 3,3 tys. zł za koszty sądowe.
Taki sam wyrok zapadł już w lutym, ale obrońca kobiety wniósł sprzeciw, który został cofnięty 10 maja, a wyrok się uprawomocnił.
- To jej sprawa, jest osobą dorosłą. Rozmawiałem z nią na ten temat. Ale powtarzam, jest osobą dorosłą - tak skomentował wyrok w rozmowie z WP były europoseł Janusz Korwin-Mikke.
O córce Korwin-Mikkego zrobiło się głośno wcześniej, bo w 2014 roku, gdy została ukarana mandatem w wysokości 500 zł za próbę kradzieży w warszawskim hipermarkecie.