Komenda oburzył się na jego widok w sądzie. Dziennikarz przyznaje: mam pretensje do siebie

Tomasz Komenda zauważył w sądzie dziennikarza, który "przez 18 lat go oczerniał". Wiadomo już, że chodzi o Marcina Rybaka z "Gazety Wrocławskiej". On sam przyznaje, że ma do siebie pretensje o to, jak relacjonował proces ws. zbrodni w Miłoszycach.

16 maja Sąd Najwyższy zdecydował o uchyleniu wyroku i uniewinnieniu Tomasza Komendy, który spędził 18 lat w więzieniu, choć był niewinny. Podczas konferencji po wydaniu orzeczenia Komenda zauważył, że na sali jest dziennikarz, który "przez 18 lat go oczerniał". - Jak ta osoba może dzisiaj popatrzeć w moją stronę? Jak ta osoba może mnie przywitać z uśmiechem? Dla tej osoby przez 18 lat byłem pedofilem, gwałcicielem, mordercą. Przepraszam, ta osoba chyba pomyliła zawody - mówił.

NaTemat dotarł do dziennikarza, o którym mówił uniewinniony mężczyzna. Chodzi o Marcina Rybaka z "Gazety Wrocławskiej". Reporter przyznał, że ma dziś pretensje do siebie, bowiem żył "w samolubnym przekonaniu, że rzetelnie relacjonował sprawę karną". Dodał, że gdy wraca do tekstów sprzed lat, widzi, że relacjonował głównie punkt widzenia oskarżenia, a punkt widzenia obrony jest "urywany".

W trakcie procesu z reporterem spotkała się matka Komendy, prosiła go o pomoc w przedstawieniu punktu widzenia syna. - Ja nie pamiętam, jak ją potraktowałem. Natomiast ona poczuła się przeze mnie bardzo źle potraktowana - stwierdził dziennikarz. 

"Moje słowa i tłumaczenia nic nie dadzą

Rybak nie dziwi się reakcji Komendy na jego widok. Pytany, czy będzie próbował z nim rozmawiać, wyjaśnił, że "zrozumiał, że ma mu się na oczy nie pokazywać" i "postara się to uszanować". 

Rozmawiałem teraz z mamą Tomasza Komendy. To była krótka rozmowa. Pani Teresa powiedziała: "wybaczyć można, zapomnieć nie". Mnie się wydaje, że pan Tomasz nie chce mnie widzieć (...). Trudno sobie wyobrazić nawet, co przez lata czuł pan Tomasz. On uważa mnie za element tego systemu, który go skazał. Jakiekolwiek moje słowa i tłumaczenia nic nie dadzą

- ocenił dziennikarz w rozmowie z NaTemat.

Zbrodnia w Miłoszycach

W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia 1997 r. w Miłoszycach pod Wrocławiem 15-letnIa Małgorzata Kwiatkowska wyszła na sylwestrową imprezę. W Nowy Rok, ok. godz. 13 znaleziono ciało dziewczyny. Jak opisuje wrocławska "Gazeta Wyborcza", ustalono, że sprawców było dwóch lub trzech. Napastnicy prawdopodobnie zostawili dziewczynę żywą, ale ta do rana zamarzła. Śledczym udało się znaleźć na miejscu zbrodni dużo śladów, m.in. krew, włosy i nasienie.

Tomaszowi Komendzie alibi dało 12 osób, mimo to w maju 2000 roku został aresztowany. 4 lata później sąd skazał go na 25 lat więzienia. Przemawiał za tym fakt, że włosy z czapki Małgosi miały taki sam kod genetyczny. Pasował też zapach czapki oraz odciski szczęki na ciele ofiary. Przesłuchiwany przez śledczych Tomasz przyznał się, że był w Nowy Rok był w Miłoszycach, ale później wszystkiego się wyparł. Według niego policjanci wymusili te zeznania biciem.

Więcej o:
Komentarze (251)
Tomasz Komenda mówił o nim w sądzie. Marcin Rybak odpowiada
Zaloguj się
  • Atanazy Bazakbal

    Oceniono 53 razy 51

    1. niektórzy chcą w Polsce kary śmierci. pana Komendy by już nie było.
    2. te badania DNA i zapachu były lipne? ci którzy podłożyli te fałszywki powinni być ukarani.

  • dyktator_bolandy

    Oceniono 52 razy 38

    facet powinien się pod ziemię zapaść, a nie przychodzić do sądu i się afiszować. Faktycznie, brak obiektywizmu z jego strony dyskwalifikuje go jako dziennikarza, to taki drobny rachoniek.

  • tojamyszka

    Oceniono 36 razy 26

    No cóż strach zajrzał w oczy. Teraz już wie Pan Rybak jak to jest czuć strach przed więzieniem. Pan Komenda powiedział , że nie odpuści wszystkim tym którzy przyczynili się do jego uwięzienia. I ja mu w to wierzę. Tak to jest nie być uczciwym . Tak to jest gdy jest się przekonanym we własną nieomylność . Tych osób na liście jest więcej : sąsiadka , adwokat, policjanci... I 18 lat lat człowiekowi wyrwano z życia . Zasłużyli na wczasy w zakładzie karnym Choć na rok .Niech poczują to co czuł Pan Komenda. Inaczej nigdy nie zrozumieją co zrobili.

  • buffy_007

    Oceniono 20 razy 18

    Może czegoś nie doczytałem, ale czy padło słowo "przepraszam"? Nawet przy świadomości, że goovno to zmieni? Nad sobą się użala pan dziennikarz, i "ma pretensje do siebie"... Przeproś pan!

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 19 razy 17

    Facet - dziennikarz - powinien mieć trochę taktu, gdyż miał swój duży udział w pluciu na człowieka, tylko, czy dzisiejsi pismaki mają jeszcze takt, czy wolą być nachalnymi świniami?

  • mesik50

    Oceniono 21 razy 15

    Ludzie! Gazeta Wrocławska nie jest Gazetą Wyborczą! Tak jak nie jest nią Gazeta Polska.

  • halice

    Oceniono 16 razy 14

    Zwróćcie jednakże uwagę na jedną, jakże ważną i tak odmienną od tego do czego ostatnimi czasy przywykliśmy rzecz: gość sie nie tłumaczy, nie wybiela, nie odwraca kota ogonem. Nie relatywizuje. Przyznaje sie do błędu i do winy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX