Janina Ochojska nie wpuszczona do Sejmu. "Byłam w oblężonym Sarajewie, tam się udało"

Janina Ochojska, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej, nie dostała zgody na wejście do Sejmu. Zapowiedziała, że pojawi się w środę przed budynkiem parlamentu. Słowa dotrzymała.

Szefowa PAH chciała w Sejmie spotkać się z protestującymi rodzicami i ich niepełnoprawnymi dziećmi. Zgody na jej wejście odmówił marszałek Sejmu. Krótko przed godziną 14 Ochojska jednak pojawiła się przed wejściem do Sejmu. 

Do środka nie weszła, chociaż próbowali ją wprowadzić m.in. posłowie i senatorowie PO. Mówili, że przyszła na ich zaproszenie. Jednak na drodze stanęła straż marszałkowska. Doszło do przepychanki z funkcjonariuszami. Senatorowie chcieli rozmawiać z szefem straży. 

Ochojską powitali ją za to sami niepełnosprawni, którzy od kilkudziesięciu dni protestują w budynku Sejmu. 

- Ja pamiętam takie zasieki, ale nie z rąk, tylko z różnych barier, kiedy próbowaliśmy się dostać do oblężonego Sarajewa. I w oblężonym Sarajewie i Groznym byłam niejednokrotnie. Okazuje się, że do Sejmu nie sposób się dostać - mówiła dziennikarzom.

Jest mi trudno stać w tym ścisku. Uważałam, że mam prawo tu przyjść. Myślałam, że marszałek uzna, ta Ochojska i PAH tyle zrobiła, to niech wejdzie do Sejmu. Okazało się, że się pomyliłam

- dodawała. 

ADAM STĘPIEŃ

- Jest mi przykro. Jestem patriotką, osobą niepełnosprawną i uważam, że mam prawo wejść do tych ludzi i powiedzieć im: słuchajcie, niepełnosprawność to jest tylko coś, co się przydarza, z czym można żyć. Ale żeby można było z tym żyć, trzeba walczyć o swoje prawa. I o te prawa dzisiaj walczymy i chciałabym móc to robić razem z tymi ludźmi, ale niestety uniemożliwiono mi to - mówiła Ochojska.

- Mam jedną prośbę do niepełnosprawnych i rodziców. Walczcie do końca, nie odpuszczajcie, teraz albo nigdy - podkreśliła szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej.

Mnie 62 lata życia z niepełnosprawnością nauczyły tego, żeby nie odpuszczać sobie i różnych możliwości, które się stwarzają. Gdybym odpuściła, dzisiaj by mnie tutaj z państwem nie było. Trzeba nauczyć władzę tego, że ludzie nie przychodzą tutaj protestować dla zabawy. Walczą o swoją godność

- mówiła.

ADAM STĘPIEŃ

- Ja sobie nie wyobrażam, żeby rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych wyszli z Sejmu bez spełnienia ich postulatów - dodała Janina Ochojska.

"Nie jesteśmy tutaj z przymusu. Proszę nie mówić bredni". Protestujący w Sejmie oburzeni słowami posłanki PiS