Nożownik zaatakował w sklepie w Kożuchowie dwie kobiety. Nie chodziło mu o pieniądze

Dwie kobiety zostały ranne po ataku nożownika, do którego doszło we wtorek nad ranem w sklepie w Kożuchowie w woj. lubuskim. Sprawca został ujęty przez policjantów.

Nad ranem, ok. godz. 6.45, do sklepu przy ulicy 22 Lipca w Kożuchowie wtargnął mężczyzna. Nagle zaatakował nożem 43-letnią ekspedientkę i 60-letnią klientkę.

- Nic nie wskazuje na to, żeby był to napad rabunkowy. Nie wysuwał żądań do ekspedientki, nie domagał się pieniędzy ani towaru - mówi w rozmowie z Gazeta.pl nadkom. Marcin Maludy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Policję powiadomiła najprawdopodobniej pracownica znajdująca się na zapleczu sklepu. Większej tragedii zapobiegł również inny klient. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, rzucał w napastnika towarem, aż mężczyzna wyszedł ze sklepu. Ostrzegał też innych mieszkańców Kożuchowa, by nie zbliżali się do miejsca ataku. 

Nożownik nie reagował na polecenia policjantów, nie chciał odrzucić noża, nie wystraszył go gaz łzawiący ani strzały ostrzegawcze. - Jeden z policjantów odwrócił uwagę napastnika, drugi w tym czasie podszedł z drugiej strony i wytrącił nóż z ręki mężczyzny - relacjonuje nadkom. Maludy.

Sprawca trafił do policyjnego aresztu. To 44-letni mieszkaniec Kożuchowa. W chwili zatrzymania był trzeźwy. Badania wykażą, czy był pod wpływem narkotyków lub innych środków odurzających. Niewykluczone, że miał również problemy psychiczne.

Ofiary napastnika trafiły do szpitala w Nowej Soli z ranami ciętymi ramion oraz głowy. Ich życiu nic nie zagraża.

Upiorny problem Nowego Jorku. Woda podmywa ogromny cmentarz i odkrywa kości

Więcej o: