91-letnia kombatantka jeszcze raz spróbuje wejść do Sejmu. "Tym razem zabiorę stołek i wodę"

91-letnia Wanda Traczyk-Stawska opowiedziała o kulisach jej próby wejścia do Sejmu. - Rozumiem, że nie było przepustki, ale nie rozumiem tego, że kazali mi czekać w upale - stwierdziła i zapowiedziała, że spróbuje wejść do Sejmu ponownie.

Wanda Traczyk-Stawska była gościem w programie "Fakty po faktach". 91-letnia kombatantka, uczestniczka Powstania Warszawskiego opowiedziała o jej niedawnej próbie wejścia do Sejmu. - Chciałam po prostu wesprzeć matki, które są inicjatorkami tego, co się teraz dzieje - powiedziała i przyznała, że jest "pełna podziwu".

Czytaj też: Kombatantka Powstania chciała iść do rodziców w Sejmie, nie mogła wejść. "Skrzyknę kolegów"

Wanda Traczyk-Stawska: Był upał, a ja mam 91 lat

Traczyk-Stawska skrytykowała w programie pomysł świadczeń w rzeczach, zamiast gotówki. Stwierdziła, że dla wielu osób  jest to "upokarzające". - Tak nie można traktować. Kto może lepiej wiedzieć, aniżeli matki, co jest ich dzieciom potrzebne - stwierdziła.

91-letnia kombatantka powiedziała też, że jest "rozżalona" tym, jak potraktowano ją w piątek przed Sejmem. - Ja rozumiem, że nie było przepustki, ja rozumiem, że byli na służbie, ale nie rozumiem dlaczego mówili mi, że muszę czekać - powiedziała. - Był upał, a ja mam 91 lat. Pomijam to, że byłam z opaską, jako żołnierz, że mi się nalezą specjalne prawa - dodała.

"Nie przynieśli mi stołka i wody"

Jak mówi żaden funkcjonariusz pilnujący wejścia do Sejmu nie zaproponował jej ani wody, ani stołka, na którym mogłaby usiąść. - Powinni mi powiedzieć: "pani usiądzie, przyniesiemy pani stołek, bo nie możemy pani wpuścić, mamy taki rozkaz". Czterech ich było, przecież jeden mógł pójść i przynieść, żebym mogła usiąść, wodę, żebym mogła się napić, czekałam tam ponad godzinę - stwierdziła. 

Wanda Traczyk-Stawska zapowiedziała, że ponownie spróbuje dostać się do Sejmu. - Wybieram się jeszcze raz, ale zabiorę ze sobą i stołek, i wodę - powiedziała.

Ojciec na wiecu przed Sejmem: Mając w domu osobę z niepełnosprawnością mamy tam zakład pracy