Wojciech Sumliński zatrzymany na lotnisku w Londynie. "Policja pyta o ekstremistyczne poglądy"

Wojciech Sumliński zatrzymany przez służbę graniczną na lotnisku London-Luton - podał tygodnik "Do Rzeczy".

- Wojciech Sumliński od kilku godzin przesłuchiwany na lotnisku Londyn-Lutton - potwierdził mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris. - Policja pyta o rzekomo „ekstremistyczne” poglądy dziennikarza - dodał.

Niedługo później mecenas Kwaśniewski poinformował, że Sumliński już wjechał do Wielkiej Brytanii. - Bardzo dziękuję za reakcję polskich służb! W 30 min od zgłoszenia zatrzymania zadzwonił do mnie konsul Michał Mazurek oraz konsul dyżurny. Mieli już pełne informacje o sprawie - napisał na Twitterze prawnik z Ordo Iuris.

Na Facebooku Wojciecha Sumlińskiego pojawiło się oświadczenie. Czytamy w nim:

Potraktowano mnie jak pospolitego PRZESTĘPCĘ! Już na początku zapytali, czy mam przy sobie KSIĄŻKĘ O MAFII, czy będę o niej mówił, wmawiając, że zawarte są w niej treści "EKSTREMISTYCZNE"! Przede zaś wszystkim - "oskarżano" o poglądy PRAWICOWE, jak gdyby stanowiło to przestępstwo.

Kim jest Wojciech Sumliński?

Wojciech Sumliński to prawicowy pisarz, autor książki "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego". Teraz pojechał do Londynu promować swoją nową publikację pt. "To tylko mafia". 

W 2008 roku Sumliński miał zostać aresztowany w związku ze śledztwem ws. WSI. Prokurator przedstawił jemu i emerytowanemu płk WSW i WSI zarzuty powoływania się na wpływy w Komisji Weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu pozytywnej weryfikacji oficera WSI w zamian za 200 tys. zł łapówki.

Sumliński zaprzeczał zarzutom. Ostatecznie do aresztu nie trafił, bo po tym, jak próbował podciąć sobie żyły w warszawskim kościele, biegli psychiatrzy orzekli, że dziennikarz nie może przebywać w areszcie. Sąd uniewinnił  Wojciecha Sumlińskiego i orzekł, że padł on ofiarą prowokacji oficerów WSI. 

W 2016 roku Sumliński został oskarżony przez dziennikarza "Newsweeka" o plagiat, m.in. treści z książek Raymonda Chandlera. Sumliński odpowiadał wówczas: "W dziesiątkach miejsc, na spotkaniach autorskich, w wywiadach czy publicznych rozmowach i wystąpieniach wielokrotnie podkreślałem i nigdy tego nie kryłem, że w ostatnich książkach celowo i śladowo nawiązałem do klimatu czy stylu klasyków, na których się wychowywałem, jak Mc Lean, czy Chandler wytwarzając jednakowoż przecież na tej kanwie swój własny, indywidualny styl, i z tą zasadniczą różnicą w odniesieniu do rzeczonych, że w przeciwieństwie do nich piszę wyłącznie o faktach". 

Więcej o: