Premier Morawiecki mija się z prawdą, gdy mówi o "podniesieniu renty socjalnej o 50 proc"

- Te podwyżki nigdy nie były tak skokowe. De facto 50 proc. w ciągu trzech lat - mówił o wzroście renty socjalnej Mateuszu Morawiecki. Rządowy projekt rzeczywiście spełni jeden z postulatów protestujących, jednak renta nie wzrośnie w sumie o 50 proc., jak obiecuje premier.

- Licząc tę podwyżkę, która zostanie od 1 czerwca przeznaczona dla osób niepełnosprawnych, podnieśliśmy rentę socjalna o 50 proc. - mówił na spotkaniu z wyborcami w weekend premier Mateusz Morawiecki. Chodziło mu o projekt ustawy, który spełnia jeden z dwóch postulatów protestujących w Sejmie. Podwyższy on wysokość renty socjalnej dla osób niepełnosprawnych do wysokości renty minimalnej. 

Jeśli projekt zostanie uchwalony, świadczenie od września wzrośnie do kwoty 1029,80 zł brutto (z mocą od dnia 1 czerwca br. - red.). To spełnienie postulatu - nie można jednak powiedzieć, że renta "wzrosła o 50 proc". w czasie trzech lat rządów PiS. Nawet, jeśli policzymy obiecany wzrost od września, to i tak nie wyniesie on aż tyle. Co z resztą przyznawał... sam rząd. Na Twitterze Ministerstwo Rodziny chwaliło się podniesieniem renty o niespełna 40 proc.

"Fakty" TVN przypominały wczoraj, że renta socjalna wynosiła w 2015 roku 739 zł, a w tym roku - 862 zł brutto. To 290 zł, lub 39 proc. wzrostu. Ponadto mowa tu o kwotach brutto. Na rękę renta socjalna wynosiła 643 w 2015 roku, a po obiecanej podwyżce ma wynieść ok. 886, wylicza oko.press.. To wzrost o ok. 37 proc. 

- Te podwyżki nigdy nie były tak skokowe. De facto 50 proc. w ciągu trzech lat - mówił mimo tego Morawiecki. 

Rządowy projekt w Sejmie

Dziś pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy zwiększającej świadczenia dla osób niepełnosprawnych. Odbędzie się ono wieczorem na posiedzeniu sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. W propozycji zawarto jeden z postulatów protestujących w Sejmie opiekunów i dorosłych niepełnosprawnych - właśnie podniesienie renty socjalnej dla osób niepełnosprawnych do kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. 
- To jest spełnienie tego postulatu. Jeśli parlament przychyli się do naszego pomysłu, renta będzie wypłacana od 1 września, ale już z wyrównaniem od 1 czerwca - podkreśliła minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Czekamy na Wasze opinie pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl
Więcej o: