Ta plansza wywołała oburzenie. Teraz szef "Wiadomości" próbuje tłumaczyć, że nie było manipulacji

Szef "Wiadomości" opublikował swoje odpowiedzi na pytania dziennikarki - w jednym z nich tłumaczy sprawę planszy, jaka pojawiła się w "Wiadomościach". Choć odpowiedź jest obszerna, nadal nie wyjaśnia, dlaczego w programie sięgnięto po absurdalne porównanie.

Szef "Wiadomości" Jarosław Olechowski zamieścił swoją korespondencję z dziennikarką "Newsweeka" Renatą Grochal, która pisała o mediach publicznych i jego redakcji. Już po fragmencie tekstu Jacek Kurski, prezes TVP, zapowiedział pozew "przeciwko autorowi, wydawcy i w każdym przypadku powielania kłamstw", zawartych w publikacji Grochal.

Grochal, podczas opracowywania tekstu, zwróciła się z pytaniami do Olechowskiego, a jednym z nich zapytała o manipulację, jaka pojawiła się w "Wiadomościach" 31 marca 2018 roku w materiale Konrada Węża. Na jednej z plansz porównano nagrody dla ministrów Beaty Szydło z... nagrodami z czasów PO-PSL dla wszystkich pracowników resortów.

Kadr z materiału 'Polacy o aferach gospodarczych koalicji PO-PSL' Wiadomości z 31 marca 2018 rokuKadr z materiału 'Polacy o aferach gospodarczych koalicji PO-PSL' Wiadomości z 31 marca 2018 roku Wiadomości TVP

Szef "Wiadomości" nie widzi problemu

Jak odpowiedział Olechowski, mimo tego, że plansza się pojawiła, to w treści materiału "wyraźnie mówiła o tym, że prezentowana wysokość nagród w przypadku rządów koalicji PO-PSL dotyczy ośmiu lat i wszystkich resortów, natomiast w przypadku PiS chodzi tylko o nagrody z dwóch lat dla konstytucyjnych ministrów". Zaznaczył też, że "infografika była integralną częścią materiału informacyjnego" i "stanowiła całość z treścią informacji".

ZOBACZ TEŻ: Posypała się opowieść PiS ws. nagród. Urzędników nagradzają lepiej niż poprzednie rządy

Co więcej, jak wskazywał Olechowski, "Wiadomości" chciały w ten sposób pokazać sprzeczność w wypowiedziach polityków Platformy Obywatelskiej, którzy krytykowali rząd PiS za nagrody.

"Wiadomości" nie porównały nagród

Problem w tym, że "Wiadomości" porównywały na grafice nagrody bez żadnego opisu (tylko słupki, kwoty i wizerunki premierów), w dodatku na zupełnie innych płaszczyznach, przemilczały też informacje na temat tego, jak PiS nagradzało urzędników. Zwłaszcza że z wyliczeń opartych o doniesienia "Faktu" i "Super Expressu" rząd PiS na nagrody dla urzędników wydał od początku objęcia władzy do końca 2017 roku około 200 mln zł.

To oznacza, że w niewiele ponad dwa lata na bonifikaty (takie same, jakie trafiały do urzędników za rządów PO-PSL) PiS wydał na ten cel 1/3 tego, ile Platforma Obywatelska w osiem lat (626 mln zł między 2007 a 2015 rokiem). Takie porównanie wyglądałoby już mniej "strasznie" niż na prezentacji stworzonej przez "Wiadomości".

Czekamy na Wasze opinie pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl

Komisja zajęła się TVP Info, ale z takim podejściem posłów już można przewidzieć rezultat obrad

Więcej o: