Na Śląsku samochód z pasażerem stoczył się do stawu. Mężczyzna nie przeżył

W Nieboczowach samochód z niewyjaśnionych przyczyn wtoczył się do stawu. W środku przebywał jeden pasażer. Mężczyzny nie udało się uratować.

W Nieboczowach (woj. śląskim) do zbiornika wodnego wjechał samochód z jedną osobą. Na miejscu są jednostki straży pożarnej z Wodzisławia Śląskiego i Raciborza. - Zgłoszenie dostaliśmy o 19.16 - powiedział w rozmowie z  Gazeta.pl st. kpt. Tomasz Starowicz z powiatowej komendy PSP w Wodzisławiu Śląskim.

Z informacji przekazanych nam przez straż pożarną w Wodzisławiu Śląskim nad stawem przebywały akurat trzy osoby, które łowiły ryby. Jedna z nich spała w samochodzie, który z niejasnych przyczyn zsunął się do zbiornika wodnego. Strażacy zlokalizowali samochód na głębokości od 3 do 4 metrów, od 10 do 15 metrów od brzegu.

Mężczyzny, który przebywał w samochodzie, nie udało się uratować. Płetwonurkowie wyciągnęli jego ciało. Teraz służby spróbują wyciągnąć ze stawu samochód.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o: