Do kanału w Policach wskoczyło dwóch braci. Mimo reanimacji, nie udało się ich uratować

Nie żyje dwóch obywateli Ukrainy, którzy z nieustalonych powodów wskoczyli do kanału przy zakładach chemicznych w Policach w Zachodniopomorskiem. Do tragedii doszło w sobotę wieczorem.

Zdarzenie potwierdza policja w Policach.

Potwierdzam zdarzenie ze skutkiem śmiertelnym. Informacja do policji wpłynęła o godzinie 19:08 z wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Kilku mężczyzn łowiło nad kanałem ryby. W pewnym momencie dwóch obywateli Ukrainy z nieustalonych przyczyn wskoczyło do wody

- mówi w rozmowie z Gazeta.pl asp. sztab. Iwona Grefenheim z komendy Powiatowej Powiatowej Policji w Policach.

Na miejscu zaginionych szukała straż pożarna, WOPR i policja. Niestety, żadnego z mężczyzn nie udało się uratować.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że jeden z mężczyzn próbował ratować pierwszego. Potwierdzam, że było to dwóch braci. O godzinie 20:25 wyłowiono pierwsze ciało i stwierdzono zgon. Chwilę przed godziną 21 wyłowiono drugiego z braci. Mimo reanimacji, mężczyzna zmarł

- mówi dla Gazeta.pl asp. sztab. Iwona Grefenheim. Na miejscu jest policja, która pod nadzorem prokuratora wykonuje czynności procesowe.

Kanały przy zakładach chemicznych w PolicachKanały przy zakładach chemicznych w Policach Fot. Google Maps

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?