Ojciec na wiecu przed Sejmem: Mając w domu osobę z niepełnosprawnością mamy tam zakład pracy

- Obecna władza mówi, że życie powinno być chronione od momentu poczęcia aż do śmierci. Natomiast sytuacja pokazuje, że nie jest - mówił nam na wiecu przed Sejmem Wojciech Król, ojciec dziecka z niepełnosprawnością. Opisuje, z jakimi wyzwaniami się mierzy.

Rodzice osób niepełnosprawnych już tydzień protestują w Sejmie. Po bezowocnych spotkaniach teraz pojawia się perspektywa kompromisu. Przed budynkiem parlamentu odbywała się pikieta poparcia dla protestujących.

- To, o co my - rodzice dzieci z niepełnosprawnością - prosimy, to kropla w morzu. To jest nic - mówiła uczestniczka wiecu. - Super matki! Super matki - skandowali zebrani. - Pan Morawiecki wychodzi z programem dostępność +. Panie premierze, niech pan się zlituje i nie ośmiesza. Na co ten program, skoro zlikwidowaliście nauczanie w szkole dla niepełnosprawnych - mówiła matka dziecka z niepełnosprawnością. - My nie jesteśmy idiotami, nie damy się nabić w bambuko! - stwierdziła.

Psycholog rozwojowa Dorota Zawadzka dziękowała tym, którzy przyszli na pikietę (było to ok 100-150 osób) i mówiła, że tym, którzy nie przyszli, powinno być wstyd. 

 "Kaczyński stał z tymi dziewczynami w 2014 roku i mówił o empatii"

- Przez 29 lat żaden rząd nie pomógł niepełnosprawnym. Rząd PO dał świadczenie pielęgnacyjne, ale to tylko pod przymusem protestujących w Sejmie. PiS obiecywał solidaryzm społeczny - mówił poruszający się na wózku uczestnik protestu. Apelował też do prezydenta.

- Za chwile będzie 3 maja, święto konstytucji . I co pan nam powie? Jak się przestrzega konstytucji? W niej jest wszystko zapisane, i solidaryzm społeczny, i to, że każdy ma godność, i że nikt nie może być dyskryminowany. To jest zapisane w konstytucji. Niepełnosprawni to normalni ludzie

- mówił mężczyzna. Apelował do Andrzeja Dudy o "wywiązanie się ze zobowiązań".

- Rehabilitacja mojego dziecka w domu, psycholog, pedagog, logopeda, to ponad 1000 zł. Walczmy razem z tymi matkami z tym rządem przeklętym! - mówiła mama 8-letniego Oliviera, chłopca z autyzmem.  - Kaczyński stał z tymi dziewczynami w 2014 roku i mówił o empatii. Jakiej empatii!? - przypominała w pełnym emocji wystąpieniu. 

Protestujący byli wyraźnie źli na organizacje, które wczoraj podpisał porozumienie z rządem - pomimo braku zgody rodziców w Sejmie. Rząd chwalił się po tym osiągnięciem porozumienia. - Wczoraj rząd RP zrobił propagandę! Podpisał porozumienie z szefami organizacji - proszę sobie zerknąć, kto jest na tej liście. Rząd wczoraj podpisał porozumienie sam ze sobą. Rodzice w Sejmie nie podpisali tego porozumienia - mówiła uczestniczka wiecu. - To był absolutny skandal - komentowała Dorota Zawadzka.

Na wiecu pojawili się przedstawiciele organizacji, którzy wczoraj podpisywali porozumienie. Zapewniali, że popierają protest, a podpisując dokument "działali w dobrej wierze" i zostali "wykorzystani" przez rząd. Jednak ich tłumaczenia trudno było usłyszeć wśród okrzyków "Hańba!", "Wstyd!", "Łamistrajki!", które skandowali uczestnicy wiecu. 

Zobacz transmisję z wiecu poparcia dla rodziców osób niepełnosprawnych: 

Wiec poparcia dla protestujących był zapowiadany na środę na godz. 10 rano. Jak podaje TOK FM, pikietę organizuje Ogólnopolski Strajk Kobiet.

"Władza mówi, że życie powinno być chronione"

-  Obecna władza mówi, że życie powinno być chronione od momentu poczęcia aż do śmierci. Natomiast sytuacja pokazuje, że nie jest chronione - mówił w rozmowie z Gazeta.pl Wojciech Król , ojciec 28 letniego Rafała, który choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Wraz z grupą rodziców z Piotrkowa Trybunalskiego przyjechał wesprzeć protestujących w Sejmie.  

- Rodzice dzieci niepełnosprawnych, bez wsparcia, czują się wyrzuceni poza margines. Te zarzuty, że pieniądze będą użyte w niewłaściwych celach, są nieprawdziwe -

zapewniał. 

- Wózek dla osoby pełnosprawnej kosztuje ok 2000 zł. Dla osoby niepełnosprawnej - od 4500 zł. Na ten wózek jest dofinansowanie raz na trzy lata. A dziecko rośnie, wózek się psuje. Wózki muszą być minimum dwa, tzw. spacerowy i po domu. Buty ortopedyczne - minimum 1000 zł - opisywał. Wymieniał, że droższe są też np. wizyty u dentysty. 

- Mając w domu osobę z niepełnosprawnością mamy tam zakład pracy. Taka osoba wymaga opieki całą dobę. Sama nie zje, nie załatwi potrzeb fizjologicznych. Nie przemieści się. Musimy mu w tym pomagać. Nawet jak pójdzie spać, to zgłasza potrzeby, żeby np. przewrócić na drugi bok. W moim przypadku to czasem 10 razy w ciągu nocy. Państwo nie powinno udawać, że coś robi, tylko pokazać, jakie są jego zadania konstytucyjne 

- mówił Wojciech Król.

Sejm zamknięty dla niektórych dziennikarzy

W dniu protestu rządzący zadbali o to, żeby dziennikarze nie weszli od Sejmu. Kancelaria zamknęła dostęp do Sejmu dziennikarzom bez kart okresowych i nie wydaje pojedynczych przepustek. Informacja o tym pojawiła się na stronie Sejmu, a ponadto Biuro Przepustek został ogrodzone jest pilnowane przez policję.

"Staż Marszałkowska nie tylko zakazała wstępu na jednorazowe karty, ale właśnie teraz zamknęła też Korytarz Marszałkowski" - podał Roch Kowalski z Radia TOK FM.

"Porozumienie" bez porozumienia 

Wczoraj przedstawicielki rządu, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zawarły "porozumienie" z częścią środowiska rodziców osób niepełnosprawnych. Podpisano je w Centrum "Dialog". Jednak dokument, nazywany przez stronę rządzącą "porozumieniem", powstał... bez porozumienia z protestującymi w Sejmie rodzicami. 

Wcześniej rzeczniczka rządu starała się uzyskać zgodę rodziców w Sejmie i zaprosić ich na podpisanie do Centrum "Dialog". Ci jednak nie zgodzili się, gdyż w propozycji spełniony był tylko jeden z dwóch postulatów. Kopcińska próbowała zostawić dokument na miejscu, jednak jej na to nie pozwolono. 

Jak się teraz okazuje, pod kompromisem podpisała się m.in. asystentka społeczna posła Kornela Morawieckiego.

W zeszłym tygodniu z protestującymi spotykał się prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i minister Rafalska. Prezydent obiecał spełnienie postulatów, co - jak mówili protestujący - dało im nadzieję. Jednak później premier mówił o dalszej perspektywie i bardziej systemowych zmianach, a nie o spełnieniu konkretnych postulatów. 

Będzie kompromis z rządem?

W środę protestujący ponownie rozmawiali z szefową MRPiPS Elżbietą Rafalską.  Jak przekazała, protestujący rodzice przedstawili minister własny kompromis i teraz "jest nadzieja na porozumienie".

Po spotkaniu Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Osób Niepełnosprawnych przekazała dziennikarzom, że rozmowy z minister "były dobre", a Rafalska przyjęła propozycję kompromisu od protestujących.

- Mamy informację od pani minister, że mamy czekać na szacunki i analizę. Pani minister nie powiedziała, że nie (zgadza się na warunki - red.), my też trochę ustępujemy, to jest nasz kompromis, ustalony wieczorem - mówiła Hartwich. Protestujący zgodzili się na kompromis - postulowany przez nich dodatek rehabilitacyjny miałby początkowo wynosić 300 zł, a dopiero od przyszłego roku być stopniowo zwiększany do 500 zł. 

Czekamy na Wasze opinie pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl

Duda zaskoczył rodziców protestujących w Sejmie. 'Jest nadzieja, ale protest trwa do skutku'

Więcej o:
Komentarze (179)
Protest rodziców osób niepełnosprawnych. Wiec poparcia przed Sejmem
Zaloguj się
  • kotprezesa

    Oceniono 63 razy 53

    Gdzie Brocha?
    Czemu nie wyje z trybuny sejmowej:
    Im się należą te pieniądze!!!

  • spyderman2

    Oceniono 51 razy 37

    pisowskie dziadostwo

  • gosiek55

    Oceniono 28 razy 26

    pisowski rząd boi się niepełnosprawnych???ogradza sie i policji tyle??a gdzie prezes???zaniemówił??

  • turkiestan

    Oceniono 29 razy 21

    A wystarczyło nie kraść-wspaniały PiS-ie!!!!! Następne wydanie grabierzy majątku Narodowego.Tym Razem u Glińskiego!!!!.Kierowcy dostali po 20 tys zł nagrody(oczywiście oprócz pensji).
    Ja od dawna mówiłem .Jeżeli PiS lub ktoś z PiS głośno krzyczy" Łapać Złodzieja"-to głupek pobiegnie we wskazanym kierunku.Oczywiście nic nie znajdzie.A mądry zatrzyma się przy tym co tak głośno krzyczy i zapyta-a pokaż no co ty tam masz w tych walizkach????.Niech mi ktoś powie że myliłem się.Przecież to samo było w przypadku tych 3 siuśków z PiS.Pamiętam jak ten siusiek z Białegostoku (Kamiński) nazwał z mównicy Tuska złodziejem.Od razu mówiłem że na pewno coś kombinuje.Jak się okazało kombinował z wyjazdem do Hiszpanii.Naciągali kancelarię na kasę.Jaja to będą jak PiS przegra wybory.Michał Kamiński spin doctor Pis i pomysłodawca pochówku na Wawelu opowie jak naprawdę wyglądał i jakie metody stosował PiS i Kaczyńscy.Za darmo nikt nie dał mu zegarka za 37 tys zł .No a ten który stał na wycieraczce prezesa tuż za kotem.Jakiś biznesmen przelał mu na konto 100 tys zł.Prezes Jarosław stwierdził że nie widzi w tym nic złego.Innych kurdupel zniszczył i zgnoił za 10 tys zł bo wmówił baranom że to było przekupstwo i przekręt (afera).Afera i przekręt to był ale u niego i jego najbliższego pracownika.

  • krynolinka

    Oceniono 29 razy 21

    Dranie i łobuzy. Wyskakujcie z kasy. Dla ludzi, którzy żyją i cierpią.

  • agu25

    Oceniono 22 razy 20

    Gdzie Brocha ?? Gdzie Gondek ?? Gdzie Kościół ??
    Gdzie ci którzy tak zacięcie o poczęcie tych ludzi walczyli???

  • rudi46

    Oceniono 21 razy 19

    Jak się rozdaje pieniądze propagandowo i za darmo to każdy chce dostać

  • Janina Goszczynska

    Oceniono 21 razy 19

    PiS to barierki,policja i odgradzanie sie od ludzi,
    boicie sie suwerena,nagrabiliscie przez dwa lata rzadow i teraz macie,
    sami chcieliscie ,a mowienie "nam sie nalezaly premie",
    swiadczy o bezczelnosci,braku rozumu,honoru i godnosci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX