Ziobro złożył wniosek o uchylenie immunitetu Neumanna. Chodzi o klinikę leczenia zaćmy

Prokuratura chce postawić zarzuty szefowi klubu parlamentarnego PO Sławomirowi Neumannowi. Miałby on dotyczyć przekroczenia uprawnień, gdy Neumann był wiceministrem zdrowia. Sam polityk wielokrotnie przekonywał, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wystąpił dziś do Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o uchylenie immunitetu posła Platformy Obywatelskiej Sławomira Neumanna. Politykowi ma zostać postawiony zarzut przekroczenia uprawnień w czasie, gdy był sekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Sprawa ma swój początek w 2013 r. Narodowy Fundusz Zdrowia zerwał umowę z jedną z warszawskich klinik, która miała pobierać od pacjentów opłaty za zabiegi finansowane w rzeczywistości przez NFZ.

"Pieniądze - częściowo w formie rzekomo dobrowolnych darowizn - były pobierane pod pretekstem wszczepiania chorym cierpiącym na zaćmę lepszej soczewki niż gwarantował to kontrakt zawarty z kliniką przez NFZ" - podaje Prokuratura Krajowa.

Neumann pod lupą prokuratury

Według prokuratury Neumann podejmował w interesie kliniki "liczne bezprawne działania". Miał interweniować m.in. u dyrektora mazowieckiego oddziału NFZ Adama T. i zlecać pracownikom "wadliwą interpretację przepisów", która miała uzasadniać dalszą współpracę NFZ z kliniką. Jak dodaje prokuratura, Narodowy Fundusz Zdrowia miał wskutek nacisków Neumanna wycofać się z wypowiedzenia klinice kontraktu i przedłużyć go na kolejny rok.

"Efektem działań ówczesnego wiceministra było osiągnięcie korzyści majątkowych w wysokości 13,5 miliona złotych przez warszawską klinikę medyczną, która bezprawnie pobierała od pacjentów opłaty za zabiegi finansowane w rzeczywistości przez Narodowy Fundusz Zdrowia" - informuje PK

Zarzuty przekroczenia uprawnień usłyszał już Adam T., który zdecydował o współpracy z kliniką.

Sławomir Neumann pytany w listopadzie ub. r. o tę sprawę podkreślał, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości. - Prokuratura ma pełną dokumentację, badała tę sprawę, nie znalazła nic, zamknęła sprawę, pan Ziobro kazał sprawę wznowić, kiedy objął władzę - mówił w RMF FM.

- Człowiekiem, który mnie dzisiaj pomawia, donosi do prokuratury, jest osoba zatrzymana przez CBA za próbę przyjęcia łapówki. Ta sama osoba kilka lat wcześniej składając zeznania pod przysięgą, absolutnie mnie ze wszystkich spraw oczyściła. Nie mam sobie nic do zarzucenia, to wszystko jest dęte i polityczne. Nie było żadnych nacisków, wszystko było czytelne, jasne, zgodne z procedurami - komentował w czwartek Neumann w TVP Info.

Marek Suski o Andrzeju Dudzie: "Gdyby dziś były wybory i byłby inny kandydat prawej strony, to głosowałbym na innego kandydata"

Więcej o: