135 tys. zł miesięcznie na ochronę prezesa. Mazurek: Zamachowiec nie wybiera dni tygodnia

Posłowie będą żyć skromniej - zapowiada Jarosław Kaczyński. Przy okazji pada pytanie o wydatki na jego ochronę. "Chronimy i będziemy chronić. Potencjalny zamachowiec nie wybiera dni tygodnia" - odpowiada Beata Mazurek.

Jarosław Kaczyński zapowiedział w czwartek, że ministrowie oddadzą swoje nagrody, a pensje posłów i senatorów w niedalekiej przyszłości zostaną obniżone. Decyzję Kaczyńskiego skomentował dziennikarz Tomasz Sekielski. 

"Krótko mówiąc: będzie w tej chwili dużo, dużo skromniej. Dużo skromniej niż było dotychczas - zapowiedział Jarosław Kaczyński. Kiedy więc Prezes zrezygnuje z prywatnej ochrony?" - napisał na swoim Twitterze.

Ochrona Kaczyńskiego - 135 tys. zł miesięcznie

Ile PiS wydaje na ochronę swojego prezesa? Otóż niemało. Według "Gazety Wyborczej", która podsumowała wydatki partii w 2017 r., na licznych ochroniarzy Jarosława Kaczyńskiego przeznaczano 135 tys. zł miesięcznie, czyli ponad 1,6 mln zł rocznie. Pieniądze pochodzą z subwencji z budżetu państwa.

Tę kwestię poruszyła też Paulina Hennig-Kłoska, rzeczniczka Nowoczesnej. Posłanka stwierdziła, że "pieniądze wydawane przez prezesa Kaczyńskiego na ochronę są zdecydowanie zbyt duże. "

Beata Mazurek: Zamachowiec nie wybiera dni

Do sprawy odniosła Beata Mazurek. Rzeczniczka PiS uzasadnia tak solidną ochronę Jarosława Kaczyńskiego zagrożeniami, które na niego czyhają. Chodzi oczywiście o potencjalnych zamachowców. 

"Chronimy i będziemy chronić PJK.Potencjalny zamachowiec nie wybiera dni tygodnia.Tak jak nie wybierał Cyba, b. członek sojuszniczej dla .nowoczesnej PO, który "w zastępstwie" J. Kaczyńskiego zabił działacza PiS. Ile trzeba nikczemności żeby tego nie rozumieć?" - napisała na swoim Twitterze.

Kaczyński: Ministrowie oddadzą nagrody, senatorowie i posłowie z pensją mniejszą o 20 proc.

Więcej o: