Za dużo ugotowaliście na święta? Zamiast wyrzucać podzielcie się z potrzebującymi

Wyrzucamy tony żywności, najwięcej po świętach. A przecież można podarować wielkanocne potrawy tym, którzy w ogóle nie mają szans na domowy posiłek.

Jak wynika z danych Greenpeace, w Polsce co roku marnuje się co najmniej 9 mln ton żywności, co daje nam piąte miejsce w Unii Europejskiej. Najwięcej żywności wyrzucamy po świętach wielkanocnych lub Bożego Narodzenia.

Warto być świadomym, że część potraw, które nie zostaną zjedzone podczas wspólnych obiadów i śniadań wielkanocnych nie musi trafić do śmietnika. 

Wielkanoc, pomóż potrzebującym

Od 2015 r. dzięki grupie Podzielmy Się, żywność ze świątecznego stołu możemy w prosty sposób przekazać osobom bezdomnym. W dniach 2-4 kwietnia wolontariusze przeprowadzą akcję "Podziel się Posiłkiem z Bezdomnymi".

Żywność można zawieźć do jadłodajni samemu. Spis adresów jest na stronie grupy Podzielmy Się. Jeśli ktoś nie ma jak zawieźć jedzenia, może skontaktować się z wolontariuszami, pisząc na adres mailowy: akcjapodzielmysie@gmail.com. Chętni mogą też sami zaangażować się w inicjatywę "Podziel się Posiłkiem z Bezdomnymi", np. pomóc jako kierowca lub wydrukować i powiesić plakat informujący o akcji. Warto również opowiedzieć znajomym o możliwości przekazania jedzenia.

Więcej o:
Komentarze (27)
Wielkanoc. Jedzenie można przekazań bezdomnym
Zaloguj się
  • marianna1960

    Oceniono 12 razy 10

    Nawet kromki chleba nie wyrzuciłam kto wyrzuca tyle żywności?

  • tomekcis

    Oceniono 10 razy 8

    Nie jest możliwe, by 9mln ton marnowało się w domach, bo oznaczałoby, że każdy Polak marnuje 250kg rocznie, włączając niemowlę, roczne dziecko, kilkuletnie, dziadka 70 czy 80 lat itd
    0,7kg dziennie na przeciętnego Polaka. Trzypokoleniowa rodzina, np dziadek, babcia, matka i ojciec wraz z 3 dziećmi musieliby marnować 5kg jedzenia dziennie, 35kg tygodniowo.
    Uważacie to za realne??
    Sam osobiście nie wyrzucam więcej niż 1-2kg miesięcznie, czasem jakiś jogurt, kefir jak przeoczę termin, wędliny luzem od razu zamrażam, w plastrach zjadam dość szybko i nie zdarza mi się wyrzucać wędlin.
    Jeśli dane 9mln ton są prawdziwe, to oznacza, że tyle w Polsce się marnuje wliczając przemysł spożywczy, handel, itp

  • yosemitesam

    Oceniono 4 razy 4

    Ja to się przeraziłem, jak wczoraj moja baba przytarmosiła z hipermarketu cały bagażnik kombi żarcia i napojów (piwa oczywiście ani butelki). Pytam się: wojna idzie, czy co?! A ona na to: a na święta co bedziemy żryć? Cóż, jeśli nie wpadnie do nas cała bliższa i dalsza rodzina (z jej i mojej strony), wyszło mi na szybko, że te święta potrwają gdzieś tak do połowy maja.
    Na szczęście całkiem niedaleki sąsiad ma farmę z kozami, owcami i danielami - niech sobie stworzonka użyją, bo ja żreć i rzygać pod siebie nie zamierzam.

  • twzelnik

    Oceniono 4 razy 4

    TO LIPA.
    Poniżej @tomekcis wyliczył, że marnowanie takich ilości jest fizycznie nieprawdopodobne, ale warto też zauważyć, że "ocalona" żywność nikomu nie posłuży. Chcesz zanieść do jadłodajnie niedojedzoną pieczeń?
    Supeeeeer!
    I co dalej?
    Takich jak ty będą setki, ale tylko w święta. I to jadłodajnia wyrzuci nadpsute mięso, a nie ty,

    Pomijam, że względy higieniczne i bezpieczeństwa mogą tego zwyczajnie zabraniać! Co by było, gdyby do jadłodajni trafiło jedzenie celowo zatrute, lub przyrządzone przez osobę chorą, lub z niebadanego mięsa z pasożytami? Czy biednych można karmić dowolnym g...em z niewiadomego źródła?

  • loneman

    Oceniono 3 razy 3

    Ksieza powinni to sobie wziac do serca choc patrzac na ich "smukle figury" mozna watpic w marnowanie u nich jedzenia....

  • xzyzzy

    Oceniono 5 razy 3

    przecież bezdomni auta rozdają, nawet po 2 na raz.

  • rabbi.rozencwajg

    Oceniono 1 raz 1

    Rybę po żydowsku oddajcie biednym żydom(jak znajdziecie) a po grecku, grekom - tym komunistom którzy przyjechali do Polski po wojnie domowej w Grecji w 1947 roku.

  • stachud

    Oceniono 1 raz 1

    PIS ma kasę na wszystko to niech karmi potrzebujących. Ja swoje żarcie wywalę do śmietnika.

  • a.k.traper

    Oceniono 3 razy 1

    Kilkanaście lat temu zwalczyłem zwyczaj przygotowywania fury jedzenia "bo jakby goście przyjechali", jest w zamrażarce zapasik i jak przyjadą to się zrobi, alkohol w barku stoi cały rok i też można się poczęstować, upijać się moga w domu. Dzisiaj na śniadanie było po talerzu barszczu, na obiad tez coś normalnego a siedzenia przy stole nie ma mimo, że deszcz pada, są książki, są rozmowy i jest internet gdzie można coś podejrzeć i pogadać no, o wyposażeniu mieszkania czy posadzenia na ogródku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX