Kolejne kłopoty wiszą nad polskim rządem. ONZ chce wyjaśnień na temat "leczenia" gejów

ONZ upomina Polskę ws. "leczenia" osób homoseksualnych i domaga się odpowiedzi w kwestii zakazu zaprzestania tzw. terapii konwersyjnych. Polski rząd ma ostatecznie czas do września, by odnieść się do pytań.

Organizacja Kampania Przeciw Homofobii wskazuje, że niedawno Parlament Europejski wezwał kraje członkowskie do zaprzestania tzw. terapii konwersyjnych osób homoseksualnych. Po tym zdarzeniu, do sprawy odnieśli się także członkowie Komitetu Praw Osób z Niepełnosprawnością ONZ.

W oparciu o raport przygotowany m.in. przez KPH oraz inne organizacje pozarządowe z Polski, Komitet ONZ zdecydował się na zapytanie polskiego rządu, czy ten zamierza wycofać się właśnie z tej metody "leczenia" osób homoseksualnych. Rząd ma czas do września tego roku na ustosunkowanie się do pytań ONZ - wtedy odbędzie się sesja Komitetu z udziałem władz z Polski.

Mirosława Makuchowska z KPH wyjaśnia, że rząd będzie "musiał wytłumaczyć się na arenie międzynarodowej ze stosowania w Polsce tzw. terapii konwersyjnych". - To również wyraźny sygnał dla polskiego rządu, że ONZ przygląda się Polsce i monitoruje sytuację dotyczącą lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych - wskazuje.

Czym są tzw. terapie konwersyjne?

Tzw. terapie konwersyjne czy też reparatywne, mają różne oblicza. Przy próbie zmiany orientacji stosowano lub stosuje się m.in. elektrowstrząsy, lobotomię, okaleczanie lub całkowite wycinanie narządów płciowych, terapię hormonalną. Za stosowanie elektrowstrząsów na osobach homoseksualnych przepraszał m.in. prof. Zbigniew Lew-Starowicz. W Polsce tzw. terapię reparatywną stosuje ośrodek "Odwaga", związany z kościołem katolickim.

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne w oficjalnym stanowisku nt. zdrowia osób o orientacji homoseksualnej pisało o zagrożeniach związanych z terapią konwersyjną:

Propagowanie terapii polegających na korekcie, konwersji czy reparacji orientacji homo- czy biseksualnej w kierunku wyłącznie heteroseksualnej jest niezgodne ze współczesną wiedzą na temat seksualności człowieka i może zaowocować poważnymi niekorzystnymi skutkami psychologicznymi dla osób poddawanych tego typu oddziaływaniom.

Obecnie trudno ocenić - jak wskazuje KPH - jak często "terapie" są stosowane w Polsce. "Brakuje statystyk pozwalających stwierdzić ile dokładnie osób korzysta z tej metody i próbuje zmienić niemożliwą do zmiany orientację seksualną z homoseksualnej na heteroseksualną. Jak dotąd udało się zlokalizować kilka ośrodków, które specjalizują się w prowadzeniu „terapii” konwersyjnych" - opisuje KPH.

Więcej o: