Oburzająca relacja ze spowiedzi. "Mama usłyszała od księdza: spadaj głupia babo". Co na to kuria?

Lokalny portal ze Szczecina zamieścił list oburzonej parafianki z Gryfic. Opisała, jak ksiądz potraktował ją i jej mamę podczas spowiedzi, do której chciały przystąpić przed Wielkanocą.

Oburzająca relacja z kościoła w Gryficach pojawiła się na stronie INFO Szczecin na Facebooku. Kobieta opisała, że postanowiła przystąpić do spowiedzi w związku ze zbliżającą się Wielkanocą. 

Jak napisała kobieta, kiedy wymieniła swoje grzechy "ksiądz zaczął ją rugać, że rzadko chodzi do kościoła". 

Potraktował mnie jak jakąś smarkulę, którą nie jestem i niczego złego nie zrobiłam. Nie zabiłam nikogo ani nie okradłam, a zostałam potraktowana tak, że w pierwszym momencie aż mnie zatkało. Kiedy grzecznie zwróciłam księdzu uwagę, żeby nie podnosił na mnie głosu, wpadł w jeszcze większy szał. (...) Załamana i zbulwersowana jednocześnie, widząc że dalsza moja obecność nie ma najmniejszego sensu rzuciłam tylko: "To Ja w takim razie dziękuję za spowiedź" i oddaliłam się - czytamy w relacji cytowanej przez INFO Szczecin.

Dalej, jak opisała kobieta, do spowiedzi przystąpiła jej mama. - Z opowieści mamy wynika, że zapytał ją, dlaczego tak rzadko chodzi do spowiedzi (ostatnio była przed Świętami Bożego Narodzenia). Kiedy mama stwierdziła, że nie czuje takiej potrzeby, żeby chodzić częściej, to zaczął na nią krzyczeć: "skoro tak to po co tutaj przychodzi". Mamę zatkało! Zaczął jeszcze bardziej na mamę krzyczeć. Mama stwierdziła, że sobie nie życzy żeby ksiądz na nią krzyczał - dowiadujemy się z wpisu. I wtedy się zaczęło. 

WYNOŚ SIĘ Z KOŚCIOŁA!!! SPADAJ!!!! IDŹ SOBIE TY GŁUPIA BABO!!!

- miała usłyszeć od księdza wierna. 

Kuria wymijająco

O opisaną przez nią sytuację zapytaliśmy lokalną kurię. "Ponieważ sprawa dotyczy treści i przebiegu sakramentu pokuty i pojednania, a więc okoliczności objętych ze strony duchownego bezwzględną tajemnicą spowiedzi, przyjmujemy tę informację w trybie jednostronnego oświadczenia, gdyż ksiądz nie może się do niej w żaden sposób bezpośrednio odnieść" - stwierdził ks. Sławomir Zyga, kanclerz kurii. I dodał:

Jednocześnie podkreślamy, że każdy wierny ma zagwarantowane prawo do nieskrępowanego i wolnego wyboru spowiednika.
Więcej o: