"Przewrót Bosaka". Wiceprezes narodowców pyta, czy Ziemia na pewno krąży wokół Słońca

Ziemia krąży wokół Słońca, czy nie? Na to pytanie postanowił się wypowiedzieć działacz Ruchu Narodowego i były poseł Krzysztof Bosak. I rozpętał kosmiczną burzę.

To chyba jedna z najciekawszych dyskusji ostatnich dni na Twitterze. Zaczęło się od wpisu Przemysława Wenerskiego, dziennikarza TVP

Z pierwszymi punktami na liście żelaznych reguł Bosak nie polemizował. Jego uwagę przykuł dopiero punkt czwarty.

"Gdy wejść głębiej w temat to okazuje się, że nie ma fizycznych dowodów na to które krąży wokół którego. Kontrowersja trwa od kilkuset lat i wciąż czeka na konkluzywny dowód, inny niż argumentacja z przyjętego układu odniesienia ruchem pozostałych planet układu" - napisał były poseł i prezes Młodzieży Wszechpolskiej. 

Zaroiło się od komentarzy. Takich bardziej konkluzywnych:

Zależy jaki układ odniesienia się przyjmie. Trudno jednak znaleźć układ odniesienia w którym słońce orbituje wokół Ziemi. Chyba że się przyjmie że Ziemia jest środkiem wszechświata

jak i mniej: 

jest masa dowodów na to, że Ziemia jest płaska i trzyma się w przestrzeni kosmicznej na grzbietach żółwi
co Ci się, Krzysiu nie zgadza?
Kiedy wystrzeli się Pan w kosmos żeby sprawdzić?

Były poseł nie odpuszczał i podparł się wyjaśnieniem doktora fizyki. W zamieszczonym przez niego linku podaje wypowiedź dra hab. Piotra Sułkowskiego z wydziału fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, który wyjaśniał, że odpowiedź na pytanie o to, co krąży wokół czego może być uzasadniana w zależności od punktu odniesienia. Zależy czy wyróżnimy inercjalny czy nieinercjalny układ odniesienia.    

Ale patrząc po pozostałych komentarzach trudno uznać, że kogoś przekonał.