W ataku szału kopał szczeniaka i szarpał za kolczatkę. Życie psu uratowali sąsiedzi

Kolejny pies doznał szkody ze strony człowieka. Tym razem w Gdańsku pijany mężczyzna znęcał się nad zaledwie czteromiesięcznym zwierzęciem. Policja interweniowała na zgłoszenie przechodniów. Pies był bity, kopany i podduszany.

Pies jest dla wielu z nas przyjacielem. Jednak na pewno nie dla 47-latka z Gdańska, który wieczorem w minioną sobotę dostał ataku szału i zaczął okładać swojego psa. Bił i kopał zwierzę, a potem szarpał za jego kolczatkę.

Tego sadysty szukał cały Internet >>>

Pies cierpi – jak reagują świadkowie?

Przechodnie, którzy usłyszeli głośne skamlenie szczeniaka, zareagowali natychmiast. Nie tylko wezwali policję, ale również sami nie pozwolili sprawcy zbiec z miejsca zdarzenia, pomimo że mężczyzna wyrywał się. Było to zatrzymanie obywatelskie, które pozwala świadkom ująć osobę o nieokreślonej tożsamości do czasu przyjazdu policji.  Postawa świadków zdarzenia zasługuje na ogromną pochwałę.

Zatrzymanie oprawcy

Funkcjonariusze pojawili się kilkanaście minut po otrzymaniu zgłoszenia. Zatrzymali mężczyznę, po czym wezwali patrol pogotowia dla zwierząt. Test alkomatem wykazał, że agresywny Gdańszczanin miał prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Sprawca został przewieziony na komisariat. Już niedługo usłyszy zarzuty za znęcanie się nad zwierzęciem, za co grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Większe kary dla oprawców zwierząt >>>

Co się stało z psem?

Pies trafił do pogotowia dla zwierząt. To piękny owczarek niemiecki. Lekko utyka na lewą łapę i jest mocno wystraszony. Na razie pozostaje pod opieką pogotowia.

Więcej o: