Rząd opuszczą politycy, wejdą urzędnicy. Szef KPRM zapowiada rewolucyjne zmiany

Szef KPRM Michał Dworczyk w "Gościu Wiadomości" w TVP przedstawił nowy model rządu. Ma być on "polityczno-urzędniczy" i w praktyce ma oznaczać, że w skład rządu wejdzie 50-60 polityków, a reszta jego członków będzie w służbie cywilnej.

W "Gościu Wiadomości" szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk komentował poniedziałkowe informacje o dymisjach 17 wiceministrów w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego. - To zmiany usprawniające prace rządu, nie zmiany polityczne. Chcemy, żeby rząd był bardziej urzędniczy, a mniej polityczny - zapewniał premier. Dodał, że w ciągu najbliższych dni odwoła kolejne osoby.

Jak wyjaśniał Dworczyk, w środę, 14 marca, Komitet Stały Rady Ministrów zajmie się projektem zmian, które mają ziścić zapowiadany przez premiera plan stworzenia nowego modelu rządu. Modyfikacje mają objąć pięć ustaw, w tym ustawę o służbie cywilnej.

50-60 polityków w rządzie

- W tej chwili rząd liczy około 120 osób, to są wszystko politycy, tak było przez ponad 20 lat - powiedział Dworczyk i dodał, że zgodnie z zamysłem Morawieckiego, w rządzie ma być po zmianach mniej przedstawicieli partii.

- Chcemy zaproponować model polityczno-urzędniczy, a to oznacza, że politykami będą tylko ministrowie i sekretarze stanu. To ograniczy liczbę polityków w rządzie do 50-60 osób - wskazał szef KPRM. Reszta, czyli wiceministrowie w randze podsekretarza stanu, będą już w służbie cywilnej.

Zmiany dla wiceministrów

Taka zmiana oznacza, że podsekretarze stanu zaczęliby podlegać ustawie o służbie cywilnej, a co za tym idzie na mocy art. 78 nie mieliby prawa "tworzenia partii politycznych ani uczestniczenia w nich". Członkowie korpusu służby cywilnej nie mogą też publicznie manifestować poglądów politycznych czy też uczestniczyć w strajkach lub akcjach protestacyjnych.

Dworczyk zapowiedział, że oprócz tych ograniczeń, w związku z modyfikacjami ustawy, takie osoby objęte zostaną dodatkowymi restrykcjami. - Będą mieli nawet dodatkowe ograniczenia, które nie będą obejmowały innych członków służby cywilnej, np. nie będą mogli zasiadać w radach nadzorczych. Będą musieli się też legitymować wykształceniem stosowanym dla służby cywilnej - mówił szef KPRM.

Więcej o: