Jak to się mogło stać? Kierowca z Białegostoku chciał zahamować, a wylądował na schodach sąsiadów

Kierowca chciał wcisnąć pedał hamulca. Coś jednak poszło nie tak i mercedes sforsował ogrodzenie sąsiadów, wjeżdżając niemal na schody prowadzące do domu.

Do nietypowego zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 9 przy ul. Giedymina w Białymstoku. Strażacy dostali zgłoszenie o samochodzie, który uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Jak się okazało na miejscu, sprawa jest znacznie poważniejsza. Samochód bowiem nie tylko uderzył w ogrodzenie, ale... przebił się przez nie i wjechał niemal na schody prowadzące do domu.

Okazało się, że starszy mężczyzna, który kierował mercedesem, pomylił pedały. - Kierujący pojazdem z automatyczną skrzynią biegów pomylił pedały hamulca z gazem i cofając, zatrzymał się aż na ogrodzeniu sąsiedniej posesji po drugiej stronie ulicy - informuje Komenda Miejska PSP w Białymstoku.

W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Ratownicy użyli przewoźnego żurawia i postawili samochód na ziemi.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o: