Wezwała policję, bo sąsiad nie chciał oddać jej kociąt. Znaleziono je martwe na śniegu

53-letnia kobieta z gminy Zamość wezwała policję, bo sąsiad nie chciał oddać jej kociąt. 71-letni mężczyzna przyznał funkcjonariuszom, że zabił zwierzęta. Grozi mu do dwóch lat więzienia i duża kara finansowa.

53-latka powiadomiła w sobotę policję w Zamościu, że sąsiad nie chce oddać jej trzech kociąt. Jej kotka dzień wcześniej okociła się u niego.

Funkcjonariusze przyjechali na miejsce i razem z kobietą poszli do sąsiada. 71-latek potwierdził, że w jego mieszkaniu okociła się kotka sąsiadki. Powiedział, że wygonił kotkę a nowo narodzone kocięta utopił w wiadrze i wyrzucił na śnieg. Wskazał policjantom miejsce, gdzie były martwe zwierzęta.

71-letniemu mężczyźnie grozi do dwóch lat więzienia. Zgodnie z prawem sąd może również orzec nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt do 100 tys. złotych.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o:
Komentarze (161)
Zamość: 71-latek utopił i wyrzucił na śnieg koty sąsiadki
Zaloguj się
  • r0b0l_reaktywacja

    Oceniono 47 razy 29

    prawdziwy polak i katolik.
    Bywam w tamtym regionie często i wiem że ci ludzie już tak mają.
    Źli, zawistni, okrutni, podli i mali

  • coswampowiemlubnapiszeraczej

    Oceniono 24 razy 14

    Jakiś psychol. Pewnie zabil te kocieta zeby zrobic na zlosc swojej sasiadce. Obrzydliwy typ.

  • kociba

    Oceniono 17 razy 9

    71 letniego pana nic nie tłumaczy - czekamy na wyrok i osadzenie sadysty w więzieniu. Kara pieniężna też się przyda, zbyt ciężko pracujemy aby takiego typa brać na utrzymanie.

  • pan-mario

    Oceniono 17 razy 9

    Dla większości ludzi zwierzęta nie mają żadnych praw. Nie tak dawno łapano żaby by na nich przeprowadzać wiwisekcje w szkole. Dzieciaki kilka razy w miesiącu widziały jak urywa się ptactwu głowy. Widziały zarzynane i patroszone świnie, króliki i inne. Czy aż tak różni się zabicie świni czy człowieka? Ludzie na wsi są mniej empatyczni niż w mieście. Dla nich śmierć byle nie rodziny to rzecz normalna. Za to w mieście zwierzęta traktuje się jak ludzi i nie zważa na ich potrzeby. Też nie dobrze. Dla dużych psów mieszkanie w bloku to mordęga. Pies nie może zostawać sam bo to zwierzę stadne i samotność mu nie służy. Wariuje. Nie masz warunków nie bierz zwierzaka. Zwierzę odczuwa, myśli, cierpi podobnie jak człowiek. Już nawet hodowlane pająki i rybki. Nie męcz zwierząt, bo sam możesz kiedyś tak potraktowany.

  • justas32

    Oceniono 25 razy 9

    Jaki jest sens wsadzać takich ludzi do więzienia i przez kilka lat płacić im za wikt i opierunek. Należy ukarać go mandatem w wysokości 50.000 zł - to się dobrze zastanowi ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX