Wybuch w Poznaniu próbą ukrycia morderstwa? Media nieoficjalnie: znaleziono ciało bez głowy

Wybuch gazu w Poznaniu mógł być próbą tuszowania morderstwa - podają wPolityce.pl i Radio ZET. Dziennikarka stacji: w mieszkaniu mieszkała młoda kobieta, która była w ostrym konflikcie z partnerem.

Dziennikarze portalu wPolityce.pl dowiedzieli się, że wśród gruzów odnaleziono ciało kobiety, której ktoś wcześniej odciął głowę. Wybuch, w którym zginęło pięć osób, mógł być więc celowym działaniem mordercy, który chciał w ten sposób ukryć ślady zbrodni.

Wybuch w Poznaniu - nowe informacje

Tę samą informację podaje Radio ZET.

W zawalonej kamienicy przy ul.28 Czerwca mogło dojść wcześniej do morderstwa

- napisała na Twitterze Danka Woźnicka z Radia ZET.

Jak podaje Radio ZET, tragedia nie byłą spowodowana wybuchem butli z gazem, ale najprawdopodobniej podpalonej instalacji gazowej. Do wybuchu doszło w mieszkaniu na pierwszym piętrze. Dziennikarka stacji Danka Woźnicka dotarła do informacji, że przegląd instalacji gazowej odbył się 19 lutego br., więc samoistny wybuch gazu jest mało prawdopodobny.

W mieszkaniu mieszkała młoda kobieta. Sąsiedzi mówią, że miała zazdrosnego partnera, z którym była w ostrym konflikcie. Niewykluczone, że właśnie ten człowiek po kłótni z partnerką i zrobieniu jej krzywdy doprowadził do wybuchu.

- powiedziała na antenie Radia ZET Danka Woźnicka.

Oświadczenie prokuratury

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

Obecnie nie możemy wysuwać kategorycznych twierdzeń

- powiedziała rzeczniczka poznańskiej Prokuratury Okręgowej, Magdalena Mazur-Prusi podkreśliła, że postępowanie wciąż się toczy. Dodała, że na miejscu odnaleziono pięć ciał: trzech kobiet i dwóch mężczyzn.

Ciała wydobyliśmy spod gruzów, a więc noszą ślady bardzo poważnych obrażeń. Będą one przedmiotem oględzin i sekcji zwłok, które rozpoczęły się dzisiaj.

 - dodała Mazur-Prus. Zaprzeczyła doniesieniom Radia ZET i wPolityce.pl.

Z uwagi na dobro toczącego się postępowania i stan naszej obecnej wiedzy nie potwierdzam informacji, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, że wydarzenie zostało spowodowane po to, by ukryć ślady innego przestępstwa

- powiedziała Mazur-Prus.

Wybuch gazu w Poznaniu próbą tuszowania zbrodni?

Do wybuchu w budynku przy ul. 28 czerwca doszło w niedzielę rano. W wyniku eksplozji zawaliła się 1/4 budynku. Nie żyje pięć osób, a dwadzieścia jeden jest rannych. Trzy osoby, w tym dziecko, są ciężko ranne. Lekko rannych jest 18 osób. Jedna osoba jest ciężko poparzona, pozostałe mają złamania i obrażenia wewnętrzne.

Na miejscu wciąż pracują strażacy, którzy przeszukują gruzowisko. W kamienicy mieszkało 61 osób. W chwili wybuchu, wewnątrz budynku znajdowało się 40 osób.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zapowiedział, że poszkodowani otrzymają zasiłki po 1,5 tys. zł na osobę. Magistrat prowadzi również zbiórkę ubrań - informacje o potrzebnych rozmiarach zostaną podane na stronie internetowej urzędu miasta. Pomaga też Caritas.

Uruchomiliśmy zbiórkę na pomoc ofiarom zawalonej kamienicy. Pieniądze można przekazać przez http://caritaspoznan.pl/wybuch lub przelewem tradycyjnym na konto Caritas Archidiecezji Poznańskiej 87 1600 1084 1846 4045 8000 0001 w tytule wpisując „Kamienica”.

- poinformował poznański Caritas na Twitterze.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o: