Wybuch gazu w kamienicy w Poznaniu. Cztery osoby nie żyją, są ranni

W kamienicy w dzielnicy Wilda w Poznaniu doszło do wybuchu gazu. Nie żyją cztery osoby, ponad 20 zostało rannych. Na miejscu działa ok. 160 strażaków.

Do wybuchu doszło kilka minut przed godziną 8 przy ul. 28 czerwca. Jak mówi w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik Komendy Wojewódzkiej PSP mł. bryg. Sławomir Brandt, zawaleniu uległa 1/4 budynku, trzy kondygnacje.

W wyniku zdarzenia zginęły cztery osoby. Jedną z ofiar znaleziono w gruzach po południu. Trzy osoby, w tym dziecko, są ciężko ranne. Lekko rannych jest 18 osób. Jedna osoba jest ciężko poparzona, pozostałe mają złamania i obrażenia wewnętrzne.

Poznań. Wybuch gazu w kamienicy

Na miejscu nadal prowadzone są poszukiwania. W akcji ratowniczej bierze udział ok. 160 strażaków. - Liczymy na to, że uda się odnaleźć jeszcze kogoś żywego. Mamy świadomość, że z każdą minutą prawdopodobieństwo jest coraz mniejsze - mówił w TVP Info mł. bryg. Sławomir Brandt. Jak dodał, nie udało się ustalić dotychczas dokładnej liczby osób, które przebywały w budynku w momencie wybuchu.

- Prace są trudne, bo ściana frontowa budynku odchyla się w każdej chwili może runąć. Cały czas jest obserwowana - mówił strażak uczestniczący w akcji.

Strażacy zwrócili się z prośbą do pobliskiej parafii o to, by w trakcie akcji poszukiwawczej nie dzwoniły dzwony w znajdującym się niedaleko kościele. - Cisza jest bardzo wskazana, żeby nie doszło do sytuacji, w której nasłuchujemy sygnałów, czyjegoś pukania, a w tym momencie odzywają się dzwony - tłumaczył mł. bryg. Brandt. Dodał, że prośba została od razu spełniona.

"Wielki dramat"

- Psy szukają osób, które mogą być ewentualnie pod gruzami. To wielki dramat, tragedia, musimy się zastanowić, co zrobić, by w przyszłości do takich dramatów nie dochodziło. Wszystkie osoby, które są poszkodowane, mają zapewniony nocleg - mówił dziś w TVN24 prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Jak dodał, kamienica jest prywatna, było w niej zameldowanych dziewiętnaście osób, ale mogło mieszkać znacznie więcej. Ocalała część budynku została wyłączona z użytku.

Jak czytamy na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, o akcji na bieżąco informowany jest minister Joachim Brudziński i premier Mateusz Morawiecki.

Ostatnia rutynowa kontrola instalacji gazowej budynku odbyła się w lutym. Nie wykazała nieszczelności. W gruzach znaleziono za to butle gazowe, jednak służby nie chcą przesądzać, czy pochodzą one z mieszkań w kamienicy czy z pobliskich punktów gastronomicznych.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o: