Brutalna interwencja w Hajnówce? Policja zaprzecza i pokazuje... list pochwalny

Mundurowi zaprzeczają, jakoby mieli brutalnie potraktować osoby blokujące sobotni marsz narodowców w Hajnówce. Jako dowód przedstawiają... list od legitymowanej osoby, która chwali funkcjonariusza za "grzeczne i profesjonalne" zachowanie podczas interwencji.

Podlaska policja odniosła się do artykułu "Gazety Wyborczej", w którym pojawił się zarzut dotyczący interwencji mundurowych. Według tej relacji policja "spacyfikowała" kobiety z grupy Obywatele RP, które protestowały przeciwko marszowi w Hajnówce. 

Policja zaprzeczyła tym doniesieniom. W komunikacie podała, że wydarzenia z Hajnówki zostały opisane "najprawdopodobniej celowo w kłamliwy i niezgodny z rzeczywistością sposób". 

Czytaj też: ONR upamiętnił 'Burego', którego ludzie mordowali cywilów. Zatrzymano blokujących marsz

Jako dowód policja przedstawia list z pochwałą dla policjanta. List miała napisać jedna z wylegitymowanych osób. 

"Zachował się grzecznie i profesjonalnie"

"Proszę o udzielenie pochwały starszemu sierżantowi Michałowi Kościuszkowi, który zachował się grzecznie, profesjonalnie i najzupełniej spokojnie w trakcie czynności legitymowania, której zostałam poddana. Liczę na nagrodę dla pana Michała. Przynosi honor policji" - czytamy w liście opublikowanym przez policję. 

List z prośbą o pochwałę dla policjanta z HajnówkiList z prośbą o pochwałę dla policjanta z Hajnówki Policja

Pismo, którym chwali się policja, zostało skierowane do komisarza Jakuba Ciulkina, zastępcy komendanta powiatowego policji w Hajnówce. "W tych krótkich, ale jakże prawdziwych podziękowaniach, podkreślona jest postawa interweniującego funkcjonariusza oraz wyrażona opinia, że takim zachowaniem interweniujący funkcjonariusz przynosi Policji honor" - skomentowała list podlaska policja.

Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych

W sobotę po raz trzeci środowiska narodowe, w tym ONR, zorganizowały "Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych". W manifestacji przez miasto przeszło około 100 osób. Mieli sztandary i opaski z falangą, znakiem ONR. - Armia wyklęta, Hajnówka o was pamięta! Cześć i chwała bohaterom - skandowali.

Pojawiały się też okrzyki: "Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę!", "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści", "Śmierć wrogom ojczyzny!", "Narodowa Hajnówka", "Lepszy martwy niż czerwony". Marsz ochraniała policja.  Z chodników przyglądali się mieszkańcy. Podczas marszu policja zatrzymała kilku działaczy ruchu Obywatele RP.

'Trzeba mieć nie po kolei we łbie'. Pokazaliśmy kombatantom reportaż 'Superwizjera' o polskich neonazistach