Zabrze w wielkopolskim, Kraków w "łódzko-świętokrzyskim". Mapa Polski według pracowników KPRM

Temat był poważny, bo o smogu, ale z ostatniej konferencji premiera Morawieckiego zapamiętana zostanie mapa pełna błędów. Dziennikarzowi "Faktu" udało się zachować zrzuty ekranu, ponieważ z mediów społecznościowych KPRM usunięto grafikę przedstawiającą m.in. 15, a nie 16, województw.

Tego samego dnia, gdy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Polska złamała przepisy dotyczące jakości powietrza w latach 2007-2015, premier Mateusz Morawiecki i Piotr Woźny, wiceminister przedsiębiorczości i technologii pojawili się na konferencji dotyczącej smogu.

Podczas spotkania z dziennikarzami szef rządu przedstawił program walki ze smogiem, zapewniając, że "walka o czyste powietrze jest jednym z priorytetów rządu". Patrząc na to, co pojawiło się na twitterowym koncie Kancelarii Premiera, wśród priorytetów powinien znaleźć się także obowiązkowy test z geografii Polski dla osób obsługujących media społecznościowe KPRM.

Podczas konferencji na koncie KPRM na Twitterze zamieszczono mapę, w której roiło się od błędów. Najbardziej widocznym było "zgubienie" jednego województwa, ponieważ na grafice połączono woj. łódzkie ze świętokrzyskim. Po dokładniejszym przyjrzeniu się można było jednak zauważyć jeszcze większe błędy. Katowice, Sosnowiec i Kraków trafiły bowiem do tego "województwa łódzko-świętokrzyskiego", natomiast Zabrze i Gliwice przeniesiono do Wielkopolski.

Jak to zwykle bywa, "w internecie nic nie ginie". Mimo tego, że z konta zniknęła feralna mapa, to dziennikarzowi "Faktu" udało się zachować zrzut ekranu, czym pochwalił się na Twitterze.

Nie tak dawno Beata Szydło, jeszcze jako szefowa rządu, zapewne ze zmęczenia, "pomieszała" nazwy dwóch województw. W efekcie powstało województwo "warmińsko-pomorskie".

Lider Nowoczesnej często się przejęzycza. Zbyt często. Zobacz wpadki Ryszard Petru

Więcej o: