Polsat "uśmiercił" niewłaściwą osobę. Sąd nakazał stacji zapłacić 40 tys. zł

W reportażu "Interwencji" osobie, która zleciła na siebie zabójstwo, błędnie przypisano wizerunek innego mężczyzny. Ten wygrał w sądzie ze stacją. Poszkodowanemu zasądzono 40 tys. zł zadośćuczynienia, a Polsat musi przeprosić go w jednym ze swoich programów - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Sprawa dotyczy programu "Interwencja", który wyemitowano w grudniu 2014 roku na antenie Polsatu. W materiale znalazła się historia mężczyzny, który zleciła zabicie samego siebie, by córka mogła otrzymać odszkodowanie. Reporter odpowiedzialny za wyszukanie wizerunku bohatera materiału sprawdził na Facebooku jego personalia i skopiował zdjęcie z internetu, później wykorzystane w programie. Okazało się jednak, że takim imieniem i nazwiskiem posługuje się także inne osoba, i to właśnie jej wizerunek błędnie wykorzystano w programie.

Poszkodowany zgłosił się do Polsatu w tej sprawie, otrzymał od stacji telefoniczne przeprosiny, a reportaż został usunięty z internetu. Mężczyzna zdecydował jednak, że pozwie stację: najpierw na 250 tys., a później 150 tys. zł, wskazując, że materiał spowodował wiele nieprzyjemności w jego życiu. Ostatecznie, jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", sądy obu instancji uznały, że doszło do naruszenia dóbr osobistych mężczyzny. Natomiast Sąd Apelacyjny uznał, że Polsat musi przeprosić go w swoim głównym programie informacyjnym i wypłacić mu 40 tys. zł zadośćuczynienia.

Miał torturować i brutalnie zamordować studentkę. Usłyszał zarzuty po 19 latach