Sekielski zbiera na film o polskich księżach pedofilach. "By ustrzec przed zboczeńcami w sutannach"

Tomasz Sekielski szuka sponsorów dla swojego filmu dokumentalnego o pedofilii w polskim Kościele. - Trzeba to zrobić dla ofiar i po to, by ustrzec inne dzieci przed zboczeńcami w sutannach - mówi dziennikarz.

- Rozpoczynam zbiórkę funduszy na zrealizowanie filmu dokumentalnego o pedofilii w polskim Kościele. To temat drażliwy, temat tabu i niestety nie ma chętnych, którzy sfinansowaliby produkcję pełnometrażowego filmu dokumentalnego - stwierdza Sekielski w filmie opublikowanym na jego Facebooku.

Zbiórka w internecie

Zbiórka na film jest prowadzona w serwisie patronite.pl. Zebrane 100 tys. zł zostanie przeznaczone na "na rozbudowanie redakcji, która przez cały czas trwania produkcji (12 miesięcy) będzie zajmowała się weryfikacją zebranych materiałów oraz zeznań świadków. " Druga zbiórka w serwisie ma pokryć utrzymanie ekip zdjęciowych, co będzie kosztowało 200 tys. zł. Resztę zamierza pozyskać w inny sposób. Cała produkcja ma kosztować ok. 450 tys. 

Dziennikarz informuje, że zdjęcia do filmu już ruszyły. Za produkcję odpowiada należąca do Sekielskiego firma Kombinat Medialny. - Wiemy, że sami nie jesteśmy w stanie sfinansować tego filmu - wyjaśnia. - Moim zdaniem musi on powstać, należy pokazać prawdę o tym, jak tuszowane są afery z księżmi pedofilami. Trzeba to zrobić dla ofiar i po to, by ustrzec inne dzieci przed zboczeńcami w sutannach. Żeby było jasne, to nie będzie film antykościelny ani tym bardziej antyreligijny, chcemy pokazać, ile zła może wyrządzić człowiek, który zszedł na złą drogę.

Premiera filmu zaplanowana jest na luty lub marzec przyszłego roku.

Tomasz Sekielski między 1997 a 2006 r. był reporterem faktów TVN. W swojej pracy relacjonował chociażby wojnę w Kosowie, zatonięcie okrętu Kursk czy prace komisji śledczej w sprawie afery Rywina. Do lipca 2010 r. prowadził popularny program "Teraz my!", następnie był prowadzącym w programie "Czarno na białym". Sekielski jest laureatem licznych nagród dziennikarskich.

"Poznaliśmy fantastycznego księdza z Polski, któremu ludzie się kłaniali. A on był pedofilem"