Niewidzialna trucizna wisi nad miastem. Sprawdzamy dane - padł rekord. Skąd to się bierze?

Stężenie niebezpiecznego dla zdrowia arsenu w Głogowie pięciokrotnie przekroczyło normę. Wskazać odpowiedzialnego to już nie taka prosta sprawa. Tymczasem badania przeprowadzone wśród mieszkańców dały niepokojący wynik.

O znacznym przekroczeniu norm zawartości arsenu w powietrzu informuje dzisiejszy "Dziennik Gazeta Prawna". Dziennik donosi, że we wrześniu 2017 r. stężenie arsenu (As) aż 10-krotnie przewyższało normę. "DGP" powołuje się na badania Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Inspektorat tej liczby nie potwierdza, ale przyznaje, że w 2017 r. stężenie arsenu w Głogowie było bardzo wysokie.

Jest 30 nanogramów, powinno być 6

- Dane dopiero spłynęły z laboratorium, ale już wiemy, że zawartość arsenu w powietrzu w Głogowie jest bardzo wysoka. - wyjaśnia w rozmowie z Gazeta.pl Świętosława Żyniewicz z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. I dodaje:

Odnotowaliśmy stężenie średnioroczne ok. 30 nanogramów na metr sześcienny. Norma roczna wynosi 6, czyli mamy pięciokrotne przekroczenie poziomu docelowego. Wysokie stężenie na tym terenie obserwujemy od 2013 r. , ale średnioroczne dane z 2017 r. są rekordowe. W 2016 r. zawartość arsenu w powietrzu wyniosła ok. 13 nanogramów na metr sześcienny.

Wymienili piec, arsenu jest jeszcze więcej

W Głogowie funkcjonuje należąca do KGHM huta miedzi. Jak twierdzi "DGP" to właśnie z działalnością huty wiąże się wysoka emisja rakotwórczego pierwiastka. W 2016 r. w hucie wymieniona została technologia - stary piec został zastąpiony nowoczesnym piecem zawiesinowym.

O przyczyny problemu pytamy w WIOŚ. Inspektorzy mają krótką odpowiedź. - Źródła arsenu na tym terenie związane są głównie z procesami wydobycia i hutnictwa rud metali nieżelaznych. Również w Legnicy odnotowujemy wysokie stężenie arsenu. Pozostałe stacje w województwie nie wykazują przekroczeń poziomu docelowego arsenu w powietrzu - wskazuje Żyniewicz.

A co na to KGHM? - Mamy swój udział w stanie zanieczyszczenia powietrza arsenem w Głogowie, ale nie taki duży, jak się go nam przypisuje - broni firmy rzeczniczka KGHM Justyna Mosoń, cytowana przez "DGP". Powołuje się na analizę zleconą przez marszałka województwa, po przekroczeniu norm w 2013 r. - Wykazała, że hucie można przypisać nie więcej niż ok. 30 proc. w odnotowanym stężeniu średniorocznym - twierdzi Mosoń i dodaje, że źródłem arsenu są też... papierosy.

Co piąty mieszkaniec ma go za dużo

Władze Głogowa przeprowadziły pod koniec 2017 r. badania mieszkańców. Wyniki są niepokojące. - Przebadaliśmy ok. 2 tys. mieszkańców pod kątem występowania As w próbce moczu. Przekroczenia norm stwierdzono u co piątej osoby - mówi cytowana przez "DGP" Marta Dytwińska-Gawrońska, rzeczniczka prezydenta Głogowa. 

KGHM sfinansuje badania

Dodatkowe badania planuje sfinansować samo KGHM. "Badania specjacyjne (tzn. oznaczenie poziomu arsenu organicznego i nieorganicznego) zostaną przeprowadzone u wszystkich pacjentów, u których stwierdzono podwyższony poziom arsenu całkowitego w moczu" - informuje spółka w komunikacie. Badania ma wykonać Instytut Medycyny Pracy im. prof. Jerzego Nofera w Łodzi. Władze KGHM negocjują obecnie warunki z instytutem. 

Rak, niedoczynność tarczycy, zmiany skórne

Arsen to niebezpieczny pierwiastek. Zatrucie nim może zostać zauważone dopiero po latach. Pod wpływem arsenu może dojść do zmian skórnych oraz do uszkodzenia układu pokarmowego i oddechowego. Ponadto arsen ma działanie rakotwórcze, nie wyklucza się również, że prowadzi do niedoczynności tarczycy.

'Żelazna kurtyna' zniknęła, ale wschód i zachód dzieli coś nowego. Węglowa kurtyna

Więcej o: