Zbigniew Ziobro bierze się za autostradę Kulczyków. Nakazał wszczęcie śledztwa ws. A2

Aż 60 zł kosztuje przejazd 150-kilometrowym odcinkiem autostrady A2. Teraz Zbigniew Ziobro chce, aby śledczy zbadali, w jakich okolicznościach przyznano koncesje firmie odpowiedzialnej za autostradę i dlaczego ceny są tak wysokie.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro polecił rozpoczęcie śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia przez urzędników obowiązków. Chodzi o podpisywanie umów koncesyjnych na budowę autostrady A2 między Koninem a Świeckiem. Szef resortu sprawiedliwości powiedział w TVP Info, że należy zbadać, dlaczego opłaty na autostradzie A2 są tak wysokie.

Zbigniew Ziobro powiedział, że decyzja w sprawie rozpoczęcia śledztwa została podjęta po tym jak Prokuraturze Krajowej zlecono analizę w tej sprawie.

Zaznaczył, że śledztwo ma zadanie ustalić, w jakich okolicznościach koncesje na budowę i użytkowanie autostrady zostały przyjęte i przyznane konkretnej firmie i dlaczego jest w nich tak mocno ograniczona pozycja interesów skarbu państwa. Minister Zbigniew Ziobro dodał, że ma także zostać wyjaśniona rola poszczególnych urzędników, w tym ministrów, w zawieraniu umów.

Tajna umowa do 2037 r. 

Opłata za przejazd 150-kilometrowym odcinkiem autostrady między Koninem a Nowym Tomyślem wynosi 60 złotych. Według portalu tvp.info, prokuratura ma zbadać okoliczności przyznania spółce Autostrada Wielkopolska koncesji na budowę dwóch kluczowych odcinków A2 i warunki umów.

Sprawdzi też, jaką rolę odegrali przy tym reprezentujący poprzednie rządy ministrowie i podlegli im urzędnicy. Prokuratura będzie ustalać, czy doszło do przestępstwa. Znaczące udziały w spółce Autostrada Wielkopolska ma rodzina zmarłego miliardera Jana Kulczyka.

Według portalu tvp.info, warunki przyznanej w 1997 roku koncesji przewidują, że Autostrada Wielkopolska może dowolnie wyznaczać ceny za przejazd. Umowa obowiązuje do 2037 roku i jest tajna.

Podpisał ją w 1997 roku ówczesny minister transportu Bogusław Liberadzki z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Portal nie wyklucza, że śledztwo może doprowadzić do wypowiedzenia przez rząd koncesji, a w przyszłości do obniżenia opłat za przejazd autostradą.