47 wpisów w kilkanaście minut. Piechociński pisze na Twitterze jak burza. W ważnej sprawie

47 wpisów na Twitterze w 14 minut opublikował były wicepremier Janusz Piechociński. O co chodzi? Polityk informuje o rosnącym problemie wirusa afrykańskiego pomoru świń, czyli ASF.

Kolejne 44 przypadki wirusa afrykańskiego pomoru świń potwierdził w cotygodniowym raporcie Główny Lekarz Weterynarii. Zarażone padłe dziki stwierdzono na terenie 4 województw. Zwierzęta znajdowały się między innymi na terenie Warszawy i kilku powiatów na zachód od Wisły.

Tę informację podał też na swoim profilu Janusz Piechociński. "Tym samym ich liczba wynosi już 1267" - napisał. I między godziną 21:49 a 22:03 zamieścił na Twitterze wpisy, w których wymienia wszystkie nowe przypadki ASF.

Później Piechociński wyjaśnił, o co chodzi w burzy wpisów. "Milczenie większości mediów wobec takiej katastrofy pokazuje,że nie ma powagi chwili. 11,5 mln sztuk świń zagrożone, rynek przetwórczy zagrożony, dochody kilkuset tysięcy ludzi w Polsce też" - napisał.

W przypadku innej osoby mogłoby to wywołać zdziwienie, jednak na Twitterze znany z podawania statystyk, ciekawostek ze świata i Polski. Z pewnością taka seria tweetów zwraca uwagę na to, o czym chciał poinformować były wicepremier. 

Janusz Piechociński udziela złotych rad w sieci. Pomagają mu w tym przysłowia

Kilkanaście minut po serii o ASF Piechociński wrócił do swoich "rutynowych" ciekawostek na Twitterze. "Spożycie warzyw w Korei kształtuje się na poziomie ok. 206 kg na mieszkańca rocznie, podczas gdy w Polsce było ono blisko o połowę niższe" - poinformował.

"Dzików niestety jest u nas za dużo"

Wirus ASF występuje w Polsce od czterech lat. Obecność choroby wiąże się także z restrykcjami handlowymi dla hodowców i zakładów - przypomina prezes związku "Polskie Mięso" Witold Choiński. Przed pojawieniem się tego wirusa Polska wysyłała niemal połowę eksportowanego mięsa i produktów wieprzowych poza Unię Europejską.

Wartość eksportu szacowano na miliard osiemset milionów złotych rocznie. - Dziś mamy do tych rynków mocno ograniczony dostęp, musimy przekierowywać handel na zapełnione już rynki Wspólnoty Europejskiej - wyjaśniał Witold Choiński.

Największe zagrożenie dzikie zwierzęta wciąż stanowią na terenach przygranicznych z Białorusią, Litwą i Ukrainą - informuje dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego Krzysztof Niemczuk.

- Dzików niestety jest u nas za dużo, a ich odstrzał powinien być wzmocniony. W okolicach tak zwanego Cypla Białoruskiego jest miejsce, gdzie dziki masowo przechodzą na stronę polską i żerują w bliskim sąsiedztwie małych gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną. To śmiertelne zagrożenie dla tych zwierząt - tłumaczył szef PIW.

Więcej o:
Komentarze (58)
Piechociński pisze na Twitterze jak burza. W ważnej sprawie
Zaloguj się
  • czechy11

    Oceniono 27 razy 13

    Za dużo to w Polsce jest idiotów a nie dzików. Niestety cała masa dojnozmianowych idiotów obsiadła tez Lasy Państwowe.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 15 razy 7

    milczenie większości mediów...A co ma takie pisemko wsieci zakomunikować? Że ich wyborcy nie mogą sprzedać nawet na bliskim wschodzie własnych produktów? To wolą milczeć. Ta sprawdzona metoda z komunistycznych czasów zawsze funkcjonowała.

  • Marek Zakrzewski

    Oceniono 7 razy 5

    Hiszpanie walcząc z pomorem wybili i utylizowali 100 proc świń dzikich i domowych.Inaczej tego nie opanuje, tym bardziej w Polsce, gdzie chłop kombinuje. Czytam wypowiedź rolnika, płakał że miał 2 chore świnie, ale zabito mu 3 dalsze, które wyglądały, ze są zdrowe. Kolejny rolnik w zagrożeniu będzie kombinował, bo taka jest jego natura. Pomór nie wygaśnie sam. Na zdecydowane działania rząd się nie zdecyduje bo brak kasy na odszkodowania i wybory do samorządów.

  • lukki69

    Oceniono 4 razy 4

    Myślałem ostatnio,czemu jest tak mało dziczyzny w sklepach skoro ponoć mamy plagę dzików i saren....

  • steven1968

    Oceniono 6 razy 4

    Na wszystkich szczeblach instytucji Ochrony Środowiska powinni pracować nie tylko fachowcy od śmieci , oczyszczalni ścieków itp., ąle przede wszystkim miłośnicy przyrody ! Tak się składa, że Ci od ochrony środowiska , leśnicy a przede wszystkim myśliwi ,to najwięksi szkodnicy przyrody !! Ile zła w przyrodzie trzeba wyrządzić , żeby nawet Kaczyński zmuszony był wyrzucić na zbity pysk Szyszkę i tego jego kompana od lasów !!

  • whufan

    Oceniono 15 razy 3

    Kota i Jarka zaszczepić, to pierwsza para.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX