Kobieta i mężczyzna zatrzymani na lotnisku w Krakowie. Mieli sfałszowane dowody osobiste

Dwoje imigrantów z Iranu, którzy próbowali dostać się do Polski, zostało zatrzymanych na lotnisku w Balicach. Funkcjonariusze Straży Granicznej zakwestionowali autentyczność ich dowodów osobistych.

Kobieta i mężczyzna, którzy przylecieli z Aten, przedstawili do kontroli grecki oraz węgierski dowód osobisty. Dokumenty wzbudziły u funkcjonariuszy podejrzenia co do ich autentyczności. Badanie potwierdziło, że rzeczywiście zostały podrobione. Dodatkowo w bagażu kobiety znajdował się przerobiony polski dowód osobisty, w którym na przednią część dokumentu naklejono cienką folię z nowymi danymi personalnymi i wizerunkiem osoby.

Cudzoziemcy oświadczyli, że wyjechali z Iranu ponad miesiąc temu i samolotem udali się do Turcji. Następnie, po dotarciu do Grecji (pieszo i samolotem przez kilka ościennych państw), planowali wylecieć na podstawie fałszywych dokumentów do dowolnego państwa strefy Schengen.

Przemytnicy, organizujący przerzut, już na terenie Grecji odebrali cudzoziemcom ich własne irańskie dokumenty, a w zamian dostarczyli fałszywe. Udzielili też instruktażu, jak zachowywać się podczas przekraczania granicy i w przypadku kontroli.

Okazało się, że cudzoziemcy podejmowali wcześniej próby wylotu z Grecji - obywatelka Iranu na podstawie różnych nieautentycznych dokumentów próbowała opuścić Grecję aż 9 razy.

W związku z popełnionymi czynami cudzoziemców postawiono zarzuty posłużenie się jako autentycznymi podrobionymi dokumentami oraz czynienie przygotowań do posłużenia się uprzednio przerobionym dokumentem. Obydwoje - zarówno kobieta jak i mężczyzna - dobrowolnie poddali się karze grzywny uzgodnionej z prokuratorem. Zatrzymani postanowieniem sądu zostali umieszczeni w Strzeżonych Ośrodkach dla Cudzoziemców.

Delegacja Korei Północnej już w Pjongczangu. Przyleciała siostra Kim Dzong Una

Więcej o: