Siódmoklasiści mają tyle lekcji, ile wynosi etat. "Nie mają nawet siły, żeby pobiegać"

Siódmoklasiści mają tyle lekcji, ile dorośli pracy na etacie. Fizyk Tomasz Rożek skrytykował nadmiar nauki w szkołach. "Wyglądają nie jak dzieci, tylko jak cyborgi" - napisał o tym, jak wyglądają jego własne pociechy po powrocie ze szkoły.

„Robimy krzywdę naszym dzieciom” - zatytułował swój facebookowy wpis fizyk Tomasz Rożek. Naukowiec skrytykował polski system edukacji, który jego zdaniem zabija w dzieciach chęć do nauki i rozwijania pasji. Post udostępniono ponad 1200 razy.

Uczniowie mają tyle lekcji, ile wynosi etat

Zdaniem Tomasza Rożka, uczniowie z ostatnich klas szkół podstawowych są przeciążone i nie mają czasu nie tylko na zabawę i odpoczynek, ale też na pogłębianie zainteresowań. Jak zauważa fizyk, uczniowie siódmych klas mają po 38 godzin lekcyjnych w tygodniu. Czyli prawie tyle, ile wynosi etat. A po powrocie do domu mają jeszcze lekcje do odrobienia, muszą przygotować się do kartkówek i sprawdzianów lub przeczytać lekturę.

Gdy kolejny dzień wracają o 15:30, znowu po ośmiu lekcjach, wyglądają nie jak dzieci, tylko jak cyborgi. Nie mają nawet siły na to, żeby pobiegać

 - opisuje swoje dzieci Rożek. I tłumaczy, że codziennie mają prosty wybór: albo zająć się swoimi pasjami, albo przygotować się do sprawdzianu. Na jedno i drugie nie mają czasu, więc wybór jest prosty.

Czy w Ministerstwie Edukacji naprawdę nie ma nikogo kto wie, że taki wysiłek jest ponad dziecięce możliwości?

- pyta Tomasz Rożek. I dodaje:

Czego oczekujemy od młodego człowieka? Tego, żeby umiał czy tego, żeby rozumiał? Tego, żeby ciekawość dodawała mu skrzydeł, czy tego, żeby plecak pokrzywił mu kręgosłup? Chcemy tworzyć armię zmęczonych robotów czy nowoczesne społeczeństwo ciekawych świata ludzi, którzy z pasją budują rakiety, badają geny, piszą wiersze i odkrywają nowe lądy?

- napisał naukowiec.

Prezydent Duda podpisał ustawy ws. zmian w oświacie. "Ta reforma jest Polsce niezbędna"

Więcej o: