TVP nie chciała stworzyć z BBC serialu o Pileckim? Poszło o producenta i "wizerunek kraju"

BBC chciało wyprodukować z TVP serial o Pileckim, ale Brytyjczycy nie otrzymali od Kurskiego żadnej odpowiedzi - pisze w liście otwartym były prezes TVP. Telewizja twierdzi, że chodzi o proponowanego przez BBC producenta, którego działalność "budzi oburzenie znaczącej części polskiej opinii publicznej".

Juliusz Braun, były prezes TVP i członek Rady Mediów Narodowych, wystosował list otwarty do wicepremiera Piotra Glińskiego. Relacjonuje w nim propozycję BBC dla zarządu Telewizji Polskiej, by wspólnie wyprodukować m.in. serial o losach Witolda Pileckiego. W produkcji mieliby brać udział "najwybitniejsi brytyjscy scenarzyści oraz brytyjscy i polscy aktorzy". Główny producent seriali międzynarodowych BBC miał podkreślić w liście do Kurskiego, że "rozumie cel polskiej telewizji publicznej, jakim jest dotarcie do szerokiej widowni z ważnymi dla Polski tematami, i podkreślił, że produkcje BBC emitowane są w 100 krajach".

W rozmowach pojawiły się też pomysły na inne ważne tematy, jak powstanie warszawskie. Niestety, nie doszło do konkluzji. Przedstawiciel BBC nie otrzymał na swoje propozycje żadnej oficjalnej odpowiedzi. "Decyzją zarządu kierowanego przez Jacka Kurskiego współpraca z BBC skoncentrowana została natomiast na zakupie dla TVP od brytyjskiego nadawcy formatów rozrywkowych, takich jak: 'Bake Off – Ale ciacho!', 'Kochanie, ratujmy nasze dzieci' czy 'Special Forces: Ultimate Hell Week'"  zauważa w liście Braun.

Brak zaufania do producenta

Co na to TVP? W oświadczeniu stacja przekonuje, że doniesienia nie są zgodne z prawdą. W czerwcu 2016 roku TVP miała podpisać list intencyjny z BBC i od tego czasu obie strony współpracują. "Część rozmów z BBC dotyczy produkcji seriali o ważnych wydarzeniach historycznych i o wielkich Polakach, w tym o Witoldzie Pileckim" - czytamy.

Telewizja Polska wyjaśnia, że strona brytyjska postawiła jako decydujący warunek powierzenie produkcji serialu o Pileckim producentowi wykonawczemu, którego "dotychczasowa działalność nie budzi zaufania TVP i wywołała oburzenie znaczącej części polskiej opinii publicznej".

"Szkodliwy dla wizerunku naszego kraju"

Jego wcześniejsze dzieło zaszkodziło relacjom polsko-żydowskim, przedstawiając je w zniekształconym kształcie oraz propagowało i utrwalało fałszywe stereotypy na temat polsko-żydowskiej historii. TVP nie może powierzyć produkcji tak ważnego dla Polski i Polaków tematu bez gwarancji, że dokonania i postać narodowego bohatera nie zostaną zmanipulowane i zniekształcone. Zachodzi obawa, że powierzenie tak ważnego tematu producentowi wskazanemu przez BBC doprowadzi do stworzenia filmu, który również wzbudzi oburzenie widzów w Polsce i będzie szkodliwy dla wizerunku naszego kraju

- czytamy w odpowiedzi na list Brauna. Władze spółki dodają, że są otwarte na rozmowy, ale niezależnie od współpracy z BBC, podjęto własne prace nad stworzeniem serialu o Pileckim. 

'Nie jesteśmy w telewizji. Proszę nie cenzurować!'. Debata o TVP zaczęła się od awantury