Wypłynęli zapolować na dzikie ptaki. Z Odry wyłowiono ciało myśliwego, którego szukano od soboty

Odnaleziono ciało myśliwego, który w sobotę razem z kolegami wypadł z łódki i wpadł do Odry. Zwłoki znajdowały się 150 metrów od miejsca wypadku - przekazała policja.

Informację potwierdził też szczeciński WOPR.

Niestety, sprawdził się czarny scenariusz. Odnaleźliśmy dziś ciało drugiej osoby, która uczestniczyła w sobotnim wypadku w Starym Kostrzynku. Bardzo dziękujemy wszystkim za współpracę, oraz łączymy się w bólu z rodzinami ofiar.

- napisali ratownicy ze szczecińskiej grupy WOPR „Heyki”.

Tragiczny wypadek na Odrze

Do wypadku doszło w sobotę w Starym Kostrzynku (woj. zachodniopomorskie). Na Odrze wywróciła się łódka, w której znajdowało się trzech myśliwych, którzy - jak informuje portal chojna24.pl - polowali na dzikie ptactwo. Po godzinie 7 służby zaalarmował jeden z mężczyzn, któremu udało się dopłynąć do brzegu. Poinformował,  że jego dwóch kolegów zniknęło pod wodą.

Na miejscu zjawiły się służby ratunkowe, w tym straż pożarna. Po kilkudziesięciu minutach strażacy wyłowili jednego z poszkodowanych. Mimo reanimacji, mężczyzna zmarł. Trzeciego myśliwego służby poszukiwały od soboty. Ciało wyłowiono we wtorek.

- Jego ciało znajdowało się około 150 metrów od miejsca, gdzie zatonęła łódka. Ciało zostało namierzone przez ratownika WOPR - powiedział w rozmowie z tvn24.pl asp. sztab. Grzegorz Klimek z Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie. Dodał, że z powodu ograniczonej widoczności i silnego nurtu do poszukiwań wykorzystano sonar.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o: