Mieszkaniec Dobrzenia jednak nie nawoływał do nękania Patryka Jakiego. Sąd wydał wyrok

Mieszkaniec Dobrzenia Wielkiego w Opolskiem umieścił na Facebooku numer telefonu Patryka Jakiego. Prokuratura uważała, że nawoływał do nękania wiceministra sprawiedliwości. Sąd miał inne zdanie.

Sąd rejonowy w Opolu oczyścił mężczyznę z zarzutu publicznego nawoływania do uporczywego nękania wiceministra sprawiedliwości, a także wojewody opolskiego Adriana Czubaka i prezydenta miasta, Arkadiusza Wiśniewskiego. Sędzia tłumaczyła, że z treści wpisu Kołbuca nie wynika, by oskarżony kogokolwiek do czegokolwiek nawoływał.

– Nie ma żadnej podstawy aby twierdzić, że celem oskarżonego było nawoływanie do jakiekolwiek przestępstwa. Zarówno numery telefonu Patryka Jakiego, Adriana Czubaka i Arkadiusza Wiśniewskiego były dostępne w inny sposób, nie tylko na przedmiotowym poście – wyjaśniała cytowana przez opolską „Gazetę Wyborczą” sędzia Marzena Drozdowska.

- Jestem jeszcze roztrzęsiony, ale wiem, że w końcu spokojnie będę mógł położyć się spać - powiedział Roman Kołbuc tuż po wyjściu z sali rozpraw. Wyrok nie jest prawomocny.

Kołbuc protestował przeciwko powiększeniu Opola

Roman Kołbuc z Dobrzenia Wielkiego należał do przeciwników powiększenia Opola o 12 sołectw z czterech podmiejskich gmin, w tym o tereny należące do miejscowości w której mieszka. Na przełomie 2016 i 2017 roku wziął udział w proteście głodowym przeciwko tym zmianom. Ojcem projektu był Patryk Jaki. Protestujący próbowali do dotrzeć do wiceministra sprawiedliwości na różne sposoby.

W trakcie protestu Roman Kołbuc we wpisie na Facebooku poinformował o blokadzie obwodnicy miasta. Dodał, że pretensje należy kierować do Patryka Jakiego, prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego i wojewody opolskiego Adriana Czubaka. We wpisie podał ich numery telefonów.

Jaki złożył doniesienie na policję, a prokuratura wszczęła śledztwo z urzędu. Śledczy dopatrzyli się we wpisie złamania art. 255 kodeksu karnego, czyli publicznego nawoływania do popełnienia występku polegającego na uporczywym nękaniu Patryka Jakiego poprzez dzwonienie na prywatny telefon. Pokrzywdzony czuł się też prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.

Odwołanie od wyroku

Wcześniej sąd wydał wyrok nakazowy i uznał Romana Kołbuca winnym. Wymierzył mężczyźnie karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych. Obrońcy Kołbuca odwołali się od wyroku i wnieśli o umorzenie sprawy. Podkreślali, że wszystkie numery telefonów udostępnione w poście były ogólnodostępne w internecie.

Głos w sprawie zabrał też Patryk Jaki. W przesłanym do redakcji „Nowej Gazety Opolskiej” oświadczeniu stwierdził, że nie widzi konieczności ścigania Romana Kołbuca.

Pomimo szykan, które mnie spotkały nie uważam, by konieczne było ściganie Pana Romana Kołbuca. Celem mojego zawiadomienia było wyłącznie skasowanie mojego numeru telefonu ze wspomnianego wpisu na portalu społecznościowym. Skieruję do prokuratury pismo, w którym oświadczę, że będę popierał wniosek pełnomocników oskarżonego o warunkowe umorzenie sprawy

 - napisał wiceminister sprawiedliwości.

Jaki skrytykował WOŚP w TVN24. Błyskawiczna reakcja Owsiaka. "Nie warto machać serduszkiem"

Więcej o: