Nowy wątek w sprawie zaginięcia Piotra Kijanki. Mógł zginąć przez przypadek

Piotr Kijanka, który zaginął w Krakowie w wieczór Trzech Króli, mógł stracić życie w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności - zakładają śledczy. Nie zdradzają jednak szczegółów.

Informację o tym, że Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Wschód prowadzi śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny podał serwis lovekrakow.pl.  – Ze względu na dobro śledztwa w chwili obecnej prokuratura nie będzie udzielała żadnych dodatkowych informacji w tej sprawie – powiedziała prokurator rejonowa Małgorzata Tyżuk. Za niemyślne spowodowanie śmierci grozi od trzech do pięciu lat więzienia. 

34-letni Piotr Kijanka zaginął późnym wieczorem w święto Trzech Króli. Po spotkaniu ze znajomymi na krakowskim Kazimierzu mężczyzna nie wrócił do domu. Ostatni raz był widziany tamtej nocy w pobliżu mostu Kotlarskiego. Dlatego w ramach poszukiwań policja kilkakrotnie przeszukiwała za pomocą sonaru dno Wisły. Do przeszukania okolic mostu użyto psów tropiących. Bezskutecznie. 

Piotr Kijanka. Rysopis zaginionego

Przypomnijmy, w dniu zaginięcia mężczyzna ubrany był w: koszulkę koloru różowego, brązowe spodnie, ciemnozieloną kurtkę (długą do pasa), jasnobrązowe buty sportowe marki "Timberland".


Rysopis zaginionego:

Wzrost: ok. 170 cm
Waga: ok. 78 kg
Budowa ciała: szczupła
Oczy: ciemne
Włosy: proste, krótkie, brunet
Znaki szczególne: broda, blizna na prawym łokciu

Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionym proszone są o kontakt z II Komisariatem Policji w Krakowie. Numery telefonów: 12 61-57-222, 12 61-52-573 lub 997.

Zaginięcie Piotra Kijanki. Policja publikuje nagranie z monitoringu

Więcej o: