W gdańskiej podstawówce powstaje "elitarna" klasa. Sprawa w prokuraturze

W połowie roku szkolnego w szkole podstawowej nr 33 w gdańskiej dzielnicy Osowa ma powstać kolejna klasa IV. Ma to być 14-osobowa klasa dla dzieci z niepublicznej placówki. Sprawą z urzędu zainteresowała się Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz.

Sprawę utworzenia "elitarnej klasy" nagłośnili rodzice ze szkoły publicznej SP nr 33. W piśmie do minister edukacji Anny Zalewskiej oraz prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zwrócili się oni z apelem o pomoc w rozwiązaniu problemu i wstrzymanie decyzji administracyjnej.     

Elitarna klasa, a latem 2017 odmówiono rekrutacji? 

W liście otwartym zamieszczonym na Facebooku zwracają uwagę, że dodatkowa klasa ma być utworzona na życzenie rodziców dzieci z Niepublicznej Szkoły Podstawowej Happy Kids Osowa. Przypominają też, że latem ubiegłego roku odmówiono przyjęcia do SP nr 33 ok. 150 uczniom z przeładowanej SP nr 81. Dlatego rodzice apelują o cofnięcie decyzji, która ich zadaniem jest narusza prawo i dyskryminuje ich dzieci.

O powstaniu "elitarnej klasy" od samego początku pisał portal Osowa.com, a w ślad za nim inne media

Rodzice skarżą się na prywatną placówkę radnym 

Skąd decyzja o powstaniu dodatkowej 14-osobowej klasy mimo, że w równoległych uczy się po 28 uczniów? Do radnych dzielnicy od pewnego czasu docierają informacje o nieprawidłowościach w Niepublicznej Szkole Happy Kids, które zgłaszają rodzice uczących się tam dzieci. Tak było m.in. 12 stycznia na sesji Rady Dzielnicy Osowa.

Grzegorz Kryger, zastępca dyrektora Wydziału Rozwoju Społecznego w Urzędzie Miejskim w Gdańsku w rozmowie z portalem Trojmiasto.pl przyznaje, że to na wniosek rodziców utworzono dodatkową klasę.

"Sprawa dotyczy grupy dzieci zamieszkałych w sąsiedztwie szkoły, a które do tego czasu są uczniami jednej z placówek niepublicznych. W związku z apelami wskazującymi na nieprawidłowości w placówce niepublicznej została podjęta decyzja o zaakceptowaniu wniosków rodziców o przyjęcie dzieci w trakcie roku szkolnego" - mówi Kryger.

Szkoła odpiera zarzuty: kontrole nie wykazały żadnych uchybień

W odpowiedz na pojawiające się w mediach informacje o rzekomych nieprawidłowościach, dyrekcja niepublicznej placówki wydała oświadczenie.

"Dotychczas przeprowadzone kontrole w placówce nie wykazały żadnych uchybień, co więcej szkoła uzyskiwała najwyższe noty. Wskazujemy również, że w ostatnim czasie nie były ani zapowiadane, ani prowadzone inne audyty" - czytamy. Dyrekcja zapewnia też jest otwarta na współpracę z lokalnymi władzami i kuratorium oświaty, bo - jak zaznacza - "priorytetem zawsze była i pozostaje dbałość o dobro i bezpieczeństwo dzieci i najwyższą jakość edukacji".

Jest postępowanie sprawdzające 

Decyzją administracyjną o utworzeniu dodatkowej klasy zainteresowała się z Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz. Śledczy podjęli z urzędu postępowanie sprawdzające w kierunku przestępstwa z art. 231§1 kk - informuje prokurator Remigiusz Signerski.

Wspomniany artykuł Kodeksu karnego mówi, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Signerski wyjaśnia, że postępowanie ma dać odpowiedź, czy w decyzja organu prowadzącego o przeniesieniu uczniów ze szkoły niepublicznej do SP nr 33 została podjęta zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz przy zachowaniu stosownych procedur, a także czy rozstrzygnięcie to uwzględniało dobro uczniów wspomnianych placówek.

Więcej o: