Upuścił siostrzeńca dwa razy na podłogę. Krwiak był tak rozległy, że 9-miesięczny chłopiec zmarł

Tragedia na Dolnym Śląsku. Do szpitala w Legnicy przywieziono dziecko z rozległym krwiakiem mózgu. Niestety, nie udało się go uratować.

Jak podaje RMF FM policja zatrzymała już 22-letniego mężczyznę z Kamiennej Góry, który miał się opiekować swoim 9-miesięcznym siostrzeńcem. Prawdopodobnie dwa razy upuścił go na podłogę.

Do zdarzenia doszło w czwartek. Wezwane wieczorem pogotowie przewiozło niemowlę do szpitala w Kamiennej Górze. Tam lekarze nie stwierdzili zewnętrznych urazów. Chłopiec trafił do szpitala w Legnicy i lekarze musieli je nagle operować, bo wykryli krwiaka. 

- Miał poważny uraz głowy, dlatego natychmiast został poddany operacji neurochirurgicznej. Niestety, mimo podjętych działań, chłopca nie udało się uratować - powiedział Tomasz Kozieł, rzecznik prasowy legnickiego szpitala w rozmowie z lokalnym portalem regionfan.pl