Ksiądz z Elbląga oddał całą tacę na WOŚP. Teraz wyjaśnia, dlaczego tak postąpił

Duchowny z parafii Dobrego Imienia w Elblągu oddał zebrane podczas mszy pieniądze na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. O geście księdza Kazimierza Klabana pisaliśmy w dniu 26. finału Orkiestry. Teraz on sam tłumaczy, dlaczego wsparł akcję Jurka Owsiaka.

W niedzielę podczas wielkiego finału Orkiestry, ksiądz z Kościoła polskokatolickiego przekazał datki z tacy do puszek wolontariuszom WOŚP. O tym, że duchowny zamierza tak zrobić, poinformował swoich wiernych na początku nabożeństwa. 

Już po finale, w rozmowie z Wirtualną Polską duchowny tłumaczy, dlaczego tak postąpił:

To było podyktowane potrzebą serca. Jestem po przejściach zdrowotnych. Miałem dwa udary mózgu i zawał serca, niejednokrotnie leżałem w szpitalu. Byłem podłączony pod różnego typu urządzenia, na niektórych widniały właśnie serduszka.

Proboszcz elbląskiej parafii zdobył się na taki gest, bo jak mówi, dla niego najważniejsze jest pomaganie ludziom w potrzebie, a nie bieżąca polityka. "Ogłosiłem w kościele, że ja nie agituję, ale od siebie przekazuję całą tacę" - wyjaśnia duchowny.

Ksiądz Kazimierz Klaban przyznaje, że otwarta krytyka akcji WOŚP ze strony innych przedstawicieli Kościoła jest dla niego nie zrozumiała. Zapewnia też, że zamierza wspierać Orkiestrę także w przyszłości.

Kościół polskokatolicki należy do rodziny Kościołów starokatolickich. Liczy sobie około 20 tys. wiernych. Czy różni się od Kościoła rzymskokatolickiego? Odrzuca dogmat o nieomylności papieża, odpusty i celibat, w liturgii używa języka polskiego. Jego najwyższą władzą jest zwoływany co 5 lat ogólnopolski synod.

WOŚP kolejny raz dla noworodków

W tym roku WOŚP po raz kolejny grał dla noworodków. - Za 81 mln zł będziemy mogli kupić sprzęt z najwyższej półki. Już w marcu pierwsze zakupy - zapowiedział po rekordowym tegorocznym finale Jerzy Owsiak. Wymienił m.in. leżanki dla rodziców, którzy czuwają przy chorych dzieciach, a którzy dzisiaj często muszą spać na karimatach na podłodze.