Wypadek limuzyny Szydło. Biegli zrekonstruowali przebieg i ustalili winnego zdarzenia

To kierowca seicento nie zachował ostrożności i spowodował wypadek limuzyny ówczesnej premier Beaty Szydło - wynika z opinii biegłych, którą cytuje Radio RMF FM.

O tym, że powstała ekspertyza biegłych w sprawie wypadku z lutego zeszłego roku, informowaliśmy już w zeszłym miesiącu. Dokument otrzymał już specjalny zespół śledczych z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Jego treść nie została jednak ujawniona. 

Teraz o wnioskach płynących z rekonstrukcji wypadku informuje radio RMF FM. Wg ustaleń biegłych przyczyną wypadu miało być niezachowanie ostrożności przez kierowcę seicento. Miał on zjechać do krawężnika, gdy wyprzedzał go pierwszy samochód kolumny i włączyć się do ruchu, gdy ten go minął. Jednak za tym autem jechała limuzyna z premier Szydło - wg biegłych z prędkością 55 km/h.

Kierowca BOR zaczął hamować, trafił na studzienkę i z prędkością 30 km/h uderzył w drzewo - wynika z ekspertyzy.

Wypadek Beaty Szydło

Do wypadku limuzyny z Beatą Szydło doszło 10 lutego w Oświęcimiu, gdy rządowa kolumna z pojazdem wiozącym ówczesną premier Beatę Szydło, wyprzedzała fiata seicento. Ranna została premier i dwaj funkcjonariusze BOR. 

Zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał 21-letni kierowca fiata seicento - Sebastian K.

Przeczytaj też: 

Dwa lata z premier Beatą Szydło

Więcej o: