Awaryjne lądowanie na Okęciu. Samolot "szorował po płycie" Jedna osoba w szpitalu przez stres

W środę wieczorem Bombardier Q-400 Polskich Linii Lotniczych lądował awaryjnie na Lotnisku Chopina w Warszawie. Nikomu z pasażerów nic się nie stało. Jedna osoba została przewieziona do szpitala ze względu na dolegliwości związane ze stresem.

Na miejscu pojawiły się służby lotniskowe, przedstawiciele przewoźnika, straży granicznej, policji oraz polskiej komisji badania wypadków lotniczych. - Samolot wylądował ok 19:20. Służby natychmiast podjęły działania - powiedział Mariusz Szpikowski, dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie.

- Nikomu nic się nie stało. Wszyscy pasażerowie w sposób bezpieczny opuścili pokład samolotu. Według moich informacji, samolot wylądował z opuszczonym podwoziem, bo w trakcie lądowania doszło do złożenia się przedniego podwozia. Lądowanie odbyło się jednak w sposób łagodny. Na pokładzie było 59 osób plus cztery osoby załogi. Wszyscy zostali przewiezieni do salonu VIP, gdzie została im zapewniona opieka – powiedział dyrektor warszawskiego lotniska.

Jedna osoba trafiła do szpitala

Dodał, że pasażerami zajęli się lekarze. - Czuwało nad nimi około 15 pracowników służb medycznych, którzy każdego z tych pasażerów przebadali i zabezpieczyli od strony medycznej. Została zapewniona też pomoc psychologiczna, a także napoje i posiłki. (...) Z 59 osób przewiezionych do salonu VIP około pół godziny później jedna zgłosiła problemy medyczne. Została przewieziona do szpitala. Prawdopodobnie było to związane z samym stresem z powodu lądowania. Osoba zgłosiła dolegliwości związane z dusznościami w klatce piersiowej - powiedział Szpikowski.

ZOBACZ TEŻ: Samolot LOT-u lądował na Okęciu bez przedniego podwozia. "To było perfekcyjne lądowanie"

Głowa między kolanami

Prof. Marcin Gieryk, który był na pokładzie samolotu, w rozmowie z portalem tvnwarszawa.pl powiedział, że pasażerowie już w połowie lotu zostali poinformowani o awaryjnym lądowaniu.

- Powiedzieli nam, że będziemy lądować w nietypowej pozycji, z głową między kolanami, czyli tak zwanej pozycji bezpiecznej. (…) Polecili zabrać tylko to, co mamy na sobie. Część pasażerów się ubrała, ja wziąłem marynarkę. Kiedy padła komenda o lądowaniu i umieszczeniu głowy między kolanami, wszyscy się do tego dostosowali – powiedział prof. Gieryk. Dodał, że w trakcie lądowania było słychać „szorowanie samolotu po płycie lotniska”.

Czytelnik, który skontaktował się z nami przez fanpage Gazeta.pl na Facebooku, a którego ojciec był na pokładzie, tak zrelacjonował dla nas ewakuację:

- Sama ewakuacja pozostawia wiele do życzenia. Po wyjściu na płytę lotniska nie spotkali nikogo, kto mógłby pokierować tymi ludźmi, co mają dalej robić, gdzie się udać, czy na coś czekać. Nikt nic nie wiedział.

ZOBACZ TEŻ: Jeden z najbogatszych Polaków na pokładzie samolotu, który awaryjnie lądował na Okęciu? Wrzucił zdjęcie. "Koszmar!!!"

Awaryjne lądowanie na Lotnisku Chopina

Więcej o:
Komentarze (47)
Awaryjne lądowanie na lotnisku Okęcie. Jedna osoba trafiła do szpitala
Zaloguj się
  • shtalman

    Oceniono 4 razy 2

    Zatrzymali Macierewicza na granicy z Białorusią w pociągu z zaciemnionymi szybami, wtryniał befsztyka podczas zatrzymania

  • an_ma_o

    Oceniono 6 razy 2

    pisamki mają słaby berjking nius nikt nie zginął ...o czym tu pisać ??? to piszą takie bzdury aż oczy bolą

  • tedek1

    Oceniono 10 razy 2

    "Sama ewakuacja pozostawia wiele do życzenia. Po wyjściu na płytę lotniska nie spotkali nikogo, kto mógłby pokierować tymi ludźmi, co mają dalej robić, gdzie się udać, czy na coś czekać. Nikt nic nie wiedział."

    Ta osoba co powiedziała to liczyła moze na przywitanie chlebem i solą???
    Podstawowa zasada - uciekaj jak najdalej od samolotu... Sprawna ewakuacja najwazniejsza jest w samym samolocie,a po jego opuszczeniu to musisz sobie radzic sam.

  • Andrzej Czaplinski

    Oceniono 6 razy 2

    Miał czekać komitet powitalny z goździkami i dywanem. Co co ćwierć inteligencja......

  • glencok

    Oceniono 8 razy 2

    Po wyjściu na płytę lotniska nie spotkali nikogo, kto mógłby pokierować tymi ludźmi, co mają dalej robić, gdzie się udać, czy na coś czekać. Nikt nic nie wiedział" - a skąd obsługa naziemna miała wiedzieć gdzie ostatecznie zatrzyma się samolot???? to było lądowanie awaryjne i zatrzymał się tam gdzie wytracił prędkość. Ludzie pomyślcie trochę.
    Do badań nad wypadkiem proponuję pseudokomisję maciera :) niech się wykażą umiejętnościami :))) chociaż pewnie nie trafiliby na lotnisko :)

  • debrulen24

    Oceniono 1 raz 1

    Niektorzy chcieliby pewno ze by ich witano szampanem na lotnisku, zamiast cieszyc sie ze zyja. Pewno znajda sie tez tacy ktorzy odwaza sie roszczyc odszkodowanie za niedogodnosci...

  • mirek76pl

    Oceniono 1 raz 1

    "ajprawdopodobniej albo...albo..pas startowy, który nie jest równy, albo tak jak mówiłam we wcześniejszym wejściu pas był zły..a podwozie...podwozie...też było złe"

  • mocno_kwasny

    Oceniono 3 razy 1

    to standartowa usterka tego modelu:
    en.wikipedia.org/wiki/Dash_8_landing_gear_incidents

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX