Samolot LOT-u lądował na Okęciu bez przedniego podwozia. "To było perfekcyjne lądowanie"

Bombardier Q-400 Polskich Linii Lotniczych lądował awaryjnie na Lotnisku Chopina w Warszawie. Pasażerowie zostali ewakuowani po wylądowaniu. Lotnisko zostało zamknięte na kilka godzin.

Po godz. 19.00 lot samolot LOT-u lecący z Krakowa do Warszawy (LO3924) lądował awaryjnie na Lotnisku Chopina w Warszawie. Rzecznik LOT Adrian Kubicki mówił na antenie TVN24 że doszło do awarii przedniego podwozia. Wysunęło się ono przed lądowaniem, jednak schowało się po dotknięciu pasa startowego. 

Jak odbyło się awaryjne lądowanie?

- Po lądowaniu nie zablokowała się przednia część podwozia, w efekcie ono się złożyło, a samolot uderzył kadłubem o pas startowy - sprecyzował w rozmowie z metrowarszawa.pl rzecznik przewoźnika Adrian Kubicki.

O godz. 19:50 - około pół godziny po lądowaniu - Lotnisko Chopina w komunikacie podało, że nie ma ofiar i trwa akcja na płycie lotniska. Wiadomo, że na pokładzie znajdowało się 59 pasażerów oraz czterech członków załogi. Zostali ewakuowani po lądowaniu.

Sytuacja na Lotnisku Chopina:

- Samolot zasygnalizował usterkę, więc załoga mogła przygotować się do lądowania. Zostało wykonane perfekcyjnie. Dzięki temu nikomu nic się nie stało. Jedyny techniczny problem, który pozostał, to udrożnienie lotniska, żeby przywrócić mu standardowe funkcjonowanie, na pewno potrwa to do godz. 23:30, ale może i dłużej, na bieżąco będziemy informować - mówił rzecznik Lotniska Chopina

AKTUALIZACJA: Przed północą Lotnisko Chopina zostało ponownie otwarte. 

Użytkownicy Twittera, w tym biznesmen, szef InPostu Rafał Brzoska, zamieszczali zdjęcia bombardiera po awaryjnym lądowaniu. Na jednym z nich widać, że samolot ma wysunięte tylne, ale nie przednie podwozie.

Inny użytkownik Twittera, którego mama była w samolocie opisał nam, że nic jej się nie stało, a po ewakuacji pasażerowie zostali zabrani do pomieszczenia, gdzie nie czekał na nich żaden pracownik linii lotniczych. Potwierdza to komunikat na stronie Lotniska Chopina. Czytamy w nim, że "pasażerowie zostali przewiezieni z samolotu do salonu VIP, gdzie zostali otoczeni opieką".

Polskie Radio podało na Twitterze, że na miejsce została skierowana Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Obecność zapowiedział też minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Lotnisko Chopina zamknięte, loty opóźnione i przekierowane

Paweł Szot z TVP zamieścił na Twitterze zdjęcie tablicy z rozkładem lotów, na której widać, że wszystkie loty były opóźnione.

Z powodu blokady pasa samoloty do Warszawy były przekierowywane na inne lotniska. Serwis Flightradar24 podaje, że dotychczas już 6 lotów - w tym 3 LOT-u - zostały przekierowane do Poznania, Rzeszowa, Katowic, ale też za granicę - do Budapesztu i Dusseldorfu.

Lotnisko Chopina zaapelowało do pasażerów, by w sprawie opóźnionych i odwołanych lotów kontaktować się z przewoźnikami obsługującymi te konkretne loty. 

Na miejscu nie było czuć nerwowej atmosfery. - W hali panuje spokój i cisza. Nie ma chaosu, pasażerowie odprawiają się normalnie. Obsługa informuję wszystkich zainteresowanych, co się wydarzyło - opisywał nasz reporter na miejscu Tomasz Golonko.