Abp Marek Jędraszewski: wielkie siły tego świata kierują swój atak na Polskę

Jedna dziesiątka różańca dziennie wystarczy, by "wejść na nowo do źródła wiary" - przekonuje abp Marek Jędraszewski. Zdaniem metropolity krakowskiego Polacy nie biorą ślubów, bo nie chcą być sobie wierni. W sobotniej homilii mówił też o "ataku" na Polskę.

Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski 5 stycznia br. w trakcie rekolekcji przed Uroczystością Objawienia Pańskiego, potocznie nazywanym świętem Trzech Króli, przekonywał, że Polska jest atakowana.

Takie są wielkie siły tego świata, które kierują swój atak na Polskę, żeby też odeszła od swoich chrześcijańskich korzeni, zapomniała o sobie i w jakiejś mierze roztopiła się w tej nowej rzeczywistości, gdzie nie ma miejsca na rodzinę i na naród

- powiedział abp Jędraszewski.

Abp Marek Jędraszewski o "wizjach miłości"

Zdaniem metropolity krakowskiego, mieszkańcy Europy zapominają o wierze.  Przykład? Abp Jędraszewski podaje "proponowanie innych wizji miłości niż te zawarte w Ewangelii".

- Paradoksalnie Europa, która jest kontynentem dobrobytu i spokoju, jest równocześnie miejscem, w którym dochodzi do odchodzenia od chrześcijaństwa. Nie chce się pamiętać o korzeniach chrześcijańskich w Europie. Proponuje się zupełnie inne wizje miłości niż ta zawarta w Ewangelii - stwierdził.

Nie biorą ślubów, bo nie chcą być sobie wierni

Abp Jędraszewski odniósł się też do Polaków, którzy nie chcą brać ślubów. Zdaniem metropolity jest to jednoznaczne z tym, że nie chcą być sobie wierni.

- Nie bez powodu w Polsce też dostrzegamy ten poważny problem, że młodzi nie chcą zawierać związków małżeńskich, nie chcą się zobowiązywać wobec siebie do wierności. Wszędzie tam gdzie jest ucieczka od odpowiedzialności, jest też ucieczka od prawdziwej wolności. Głosi się wręcz absolutną wolność, a siebie i innych chce się wprowadzić w stan permanentnego zniewolenia. Do tego dochodzi jeszcze poczucie  osamotnienia - powiedział abp. Jędraszewski.

Stwierdził, że Europejczycy "mają coraz więcej dóbr materialnych, a są coraz bardziej nieszczęśliwi". Nie wspomniał jednak, na podstawie jakich badań głosi takie tezy.

Milczenie bronią

Metropolita krakowski wbrew popularnemu w Polsce przysłowiu, że „mowa jest srebrem, a milczenie złotem” uznał, że to drugie jest bronią wykorzystywaną przeciwko Bogu.

- Wszystko co najbardziej wartościowe jest przekreślane. Stąd relatywizm jeśli chodzi o wartości moralne, cynizm, hedonizm, używanie za wszelką cenę. Nie walczy się wprost z Bogiem, po prostu się o nim milczy, a znaki jego obecności się usuwa, bo mogą kogoś drażnić. W sposób milczący odchodzi się od Boga. (...) Powstaje nowa kultura, która z założenia jest przeciwna Ewangelii, która neguje wiarę w Boga i przekreśla ten ideał miłości, jaki jest zawarty w Ewangelii – stwierdził metropolita krakowski.

 

Porównał aborcję do Holocaustu

To nie pierwsze kontrowersje wokół wypowiedzi metropolity krakowskiego. W październiku 2017 roku na Wawelu porównał aborcję do mordowania Żydów przez Niemców podczas II wojny światowej.

W sierpniu z kolei porównał kontrmanifestację smoleńską do prześladowania księży przez SB w czasach stanu wojennego.

ZOBACZ TEŻ: Abp Jędraszewski o aborcji: Kiedyś była selekcja na rampach kolejowych, dziś w laboratoriach

Kontrowersyjny arcybiskup zastąpi Dziwisza. Krytykuje wszystko, co nie pokrywa się z linią Kościoła

Więcej o: