Policja po świętach: zatrzymaliśmy na drogach ponad 800 potencjalnych morderców

Dla 42 osób to był ostatni wyjazd świąteczny w życiu. Tylu ludzi zginęło na drogach od piątku do wtorku - podała policja. W setki idą zatrzymania nietrzeźwych kierowców.

Od piątku 22 grudnia do wtorku 26 grudnia na polskich drogach miały miejsce 373 wypadki. Zginęły w nich 42 osoby, a 447 zostało rannych.

- W ubiegłym roku w analogicznym okresie tych wypadków było więcej aż o 55. O 11 osób więcej straciło życie, wiec ten stan bezpieczeństwa się poprawia - mówił w TVN24 mł. asp. Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji.

W pierwszy dzień świąt na drogach doszło do 52 wypadków, w których zginęło 7 osób - wynika z danych Komendy Głównej Policji. 73 osoby zostały ranne. Funkcjonariusze zatrzymali 148 nietrzeźwych kierujących. W drugi dzień świąt w 43 wypadkach zginęło 8 osób.

"Pijani kierowcy to potencjalni mordercy"

- Poprawa bezpieczeństwa jest uzależniona od wielu czynników. Z jednej strony to są wzmożone patrole policji. W te święta nad bezpieczeństwem Polaków czuwało ok. 10 tys. policjantów, w tym 5 tys. policjantów ruchu drogowego. Z drugiej strony to poprawa infrastruktury drogowej - dodał mł. asp. Rzeczkowski.

Policja w ciągu czterech dni zatrzymała 883 nietrzeźwych kierujących. - To są potencjalni mordercy, osoby skrajnie nieodpowiedzialne, które wsiadają za kierownicę na podwójnym gazie. Cieszy to, że tych nietrzeźwych kierowców jest jednak coraz mniej i nie ma przyzwolenia społecznego - skomentował przedstawiciel KGP.

Tragicznie skończyły się m.in. wypadki w Łodzi i Nowej Wsi. Śmiertelny wypadek na skrzyżowaniu w Łodzi. Ogromna siła uderzenia wyrzuciła dwie kobiety z auta >>>

W Nowej Wsi samochód wjechał w grupę ludzi na poboczu. Babcia i 12-letnia wnuczka nie żyją >>>

W podwarszawskiej Kobyłce z kolei kierowca wjechał w ludzi wracających z pasterki >>>

Więcej o: