Zaatakowali pracowników kebaba, ucierpiała przypadkowa kobieta. Dramatyczna relacja z Sopotu

Relacja świadka z awantury w barze z kebabem w Sopocie mrozi krew w żyłach. Sprawę opisała trójmiejska "Wyborcza". Policja o możliwym podłożu rasistowskim dowiedziała się od reportera.

W barze z kebabem w Sopocie w sobotę nad ranem uderzona została kobieta. Straciła przytomność. Na miejsce przyjechała policja, która udzieliła jej pomocy. Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie w rozmowie z lokalną "Wyborczą" powiedziała, że poszkodowana, gdy odzyskała przytomność, nie chciała dalszej pomocy i odmówiła "udziału w czynnościach procesowych", 

"Polska dla Polaków"

Tyle oficjalna wersja. Jak opisał w rozmowie z reporterem jeden ze świadków zdarzenia, kobieta była tylko przypadkową ofiarą. Atak miał podłoże rasistowskie - twierdzi świadek. Relacjonuje, że klienci baru przyczepili się do obsługi lokalu (prawdopodobnie pochodzenia Ukraińskiego), krzyczeli "Polska dla Polaków". Przypadkowa kobieta została ranna, gdy w ruch poszedł stołek barowy. Dostała nim w głowę - opisuje świadek.

Policja będzie teraz sprawdzać wątek rasistowski.  

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?