Współorganizował imprezę biznesową z Dudą i rządem. Ma zarzuty w związku za aferą korupcyjną

Firma Janusza J. współorganizowała imprezę, wspartą przez państwowe spółki i instytucje, a on sam zrobił sobie selfie z Andrzejem Dudą. Tymczasem mężczyzna jest bohaterem "największej afery korupcyjnej III RP" - opisuje portal Oko.press.

Kongres 590 w Jasionce był nazywany "najważniejszym wydarzeniem gospodarczym roku". Brali w nim udział przedstawiciele świata polityki i biznesu, w tym prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło i (wtedy jeszcze wicepremier) Mateusz Morawiecki. W jej organizację byli zaangażowani przedstawiciele instytucji finansowych, zaś partnerami są niektóre z największych spółek Skarbu Państwa.

Na wydarzeniu z politykami, prezesami spółek i urzędnikami był także Janusza J. Biznesmen nie tylko pojawił się na imprezie i zrobił selfie z prezydentem Dudą. Spółka, w której ma większość udziałów, była też współorganizatorem imprezy - ujawnił portal Oko.press. Jak mówił portalowi sam J., świadczyła ona usługi tłumaczeń w barterze za możliwość reklamowania się na Kongresie 590.

Tymczasem w sprawie wcześniejszej działalności Janusza J. toczy się... kilka postępowań dotyczących korupcji z organami państwa w tle. "Janusz J. jest głównym bohaterem tzw. infoafery" - czytamy na Oko.press. Chodzi o skandal, nazywany "największa aferą korupcyjną III RP". J. usłyszał w sprawie zarzut wręczenia łapówki przy wielkim przetargu na sprzęt i usługi teleinformatyczne dla MSWiA. Drugi z głównych oskarżonych w tej aferze został skazany na wyrok więzienia w zawieszeniu.

Poza tym J. postawiono też zarzuty dotyczące zupełnie innych spraw, w tym zmów przetargowych w GUS i MSZ. W jeden ze spraw oskarżona jest tez żona biznesmena.

W odpowiedzi na pytania portalu J. minimalizował swój udział w infoaferze i zapewniał, że w przypadku innych sprawa nie łamał prawa.

Beata Szydło żegna się ze stanowiskiem premiera. Dziękuje całemu Sejmowi

Więcej o: