"Tak rozmawiać nie warto". Czabański żąda wyjaśnień od Kurskiego. Reaguje Pospieszalski

"Właśnie obejrzałem w TVP1 program 'Warto rozmawiać' o hodowli norek i ustawie PiS. Otóż, tak rozmawiać nie warto" - napisał na Twitterze przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. Zapowiedział interwencję u prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego.

Przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański zwróci się do prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego o wyjaśnienia w sprawie sposobu prowadzenia czwartkowego wydania programu "Warto rozmawiać" wyemitowanego w programie pierwszym TVP. Prowadził go Jan Pospieszalski.

Program dotyczył nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, która zakłada między innymi zakaz hodowli zwierząt futerkowych. W debacie wzięli udział Jarosław Sachajko (klub Kukiz'15), Grzegorz Puda (PiS), Łukasz Warzecha (Do Rzeczy), Wojciech Mucha (Gazeta Polska), Martyna Kozłowska (Fundacja Viva!), Paweł Rawicki (Stowarzyszenie Otwarte Klatki), Magdalena Płonka (projektantka mody ekologicznej), Sonia Tyrka (właścicielka fermy futrzarskiej) i Szczepan Wójcik (właściciel firmy futerkowej).

"Właśnie obejrzałem w TVP1 program 'Warto rozmawiać' o hodowli norek i ustawie PiS. Otóż, tak rozmawiać nie warto. Program zmanipulowany przez prowadzącego na rzecz lobbystów hodowców norek. To widać, to czuć. Poproszę Jacka Kurskiego o wyjaśnienia. Tak nie może wyglądać debata publiczna" - napisał Krzysztof Czabański na Twitterze.

"To nie jest obiektywne dziennikarstwo"

W komentarzach krytykowano m.in. emisję materiału z portalu wSensie.pl, który sugerował współpracę organizacji prozwierzęcych z firmami utylizacyjnymi. Firmy te zarabiają na niszczeniu odpadów z produkcji pozwierzęcej i porybnej. Odpadki te mogą być jednak zjadane przez zwierzęta na fermach futerkowych.

Gościom programu wytykano również powtarzanie danych o zagrożonych 50 tys. miejsc pracy w związku z planowanym zakazem hodowli. Szacuje się, że z branżą futerkową jest w kraju związanych nawet kilkukrotnie mniej pracowników.

"Puszczanie materiału z wsensie.pl, szybkie zmienianie tematów i brak możliwości skomentowania niektórych spraw to nie jest obiektywne dziennikarstwo. To widać, to czuć" - skomentowała na Twitterze Fundacja Viva!, której przedstawicielka była jednym z gości programu.

Czabańskiego poparła również posłanka PiS i członkini RMN Joanna Lichocka.

"Program był ustawiony pod interesy hodowców. Np. bez komentarza prowadzącego filmik z portalu wsensie.pl - należącym do hodowców. Brak możliwości wypowiedzi dla mieszkańców, którzy muszą mieszkać obok. Powielanie propagandy hodowców o 50 tys itp." - napisała.

Pospieszalski: Jestem zaskoczony

Jak skomentował Jan Pospieszalski w oświadczeniu przesłanym Wirtualnej Polsce, jest "zaskoczony wpisem Krzysztofa Czabańskiego" i redakcja programu "dołożyła wszelkich starań, żeby strony sporu mogły się wypowiedzieć".

"Zdaje sobie sprawę, że poruszany problem angażuje silnie emocje, tych w studiu nie brakowało" - napisał dziennikarz.

W obronie Pospieszalskiego stanęli też na Twitterze niektórzy widzowie. "Redaktor Pospieszalski był obiektywny. To, że zwolennicy zakazu posługują się absurdalnymi argumentami to nie jego wina" - skomentował jeden z użytkowników pod wpisem Krzysztofa Czabańskiego.

"Przepraszam bardzo Panie przewodniczący, ale na czym konkretnie polegała manipulacja i stronniczość prowadzącego? Jestem dziennikarzem i nie wiem jak mam wykonywać swój zawód, bo jeśli to jest manipulacja to chyba jednak straciłem 5 lat życia ucząc się dziennikarstwa" - napisał Wojciech Kościak z Telewizji Republika.

PiS chce zakazu hodowli zwierząt futerkowych

Na początku listopada do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości, w którym znalazł się między innymi zapis o zakazie chowu i hodowli zwierząt na futra w Polsce.

Pod względem produkcji, Polska zajmuje w branży futrzarskiej trzecie miejsce na świecie i drugie w Europie. Polska jest drugim największym w Europie eksporterem futer. Rocznie w tym celu zabija się u nas 10 milionów zwierząt, między innymi norek, lisów, szynszyli i jenotów. W naszym kraju istnieje niemal 800 ferm futrzarskich.

Obecnie zakaz hodowli zwierząt futerkowych obowiązuje między innymi w Wielkiej Brytanii, Austrii, Niemczech, Czechach, Chorwacji.

Więcej o: