Niedźwiedź zabija żubry na Podkarpaciu. Leśnicy znajdują kolejne okaleczone zwłoki

W sobotę niedaleko miejscowości Olchowa znaleziono szczątki dwóch żubrów. Z jednego z nich został tylko strzęp, a drugi miał na sobie ślady niedźwiedzich pazurów. Znajdowały się niedaleko siebie.

W Nadleśnictwie Lesko znaleziono w sobotę zwłoki dwóch żubrów. Pierwszy, 11-letni byk miał złamany kręgosłup i był poraniony przez niedźwiedzie pazury. Z drugiego, 8-letniego żubra zostały tylko szczątki.

Weterynarze wykluczyli ingerencję człowieka, jednak podejrzewa się, że żubry zostały zabite przez niedźwiedzia. Wskazują na to obrażenia na ciałach oraz tropy w miejscu śmierci zwierząt.

- Kilka lat temu w tej okolicy mieliśmy przypadek zabicia żubra przez niedźwiedzia, który przez kolejne tygodnie odżywiał się swoją zdobyczą właśnie u progu zimy - powiedział cytowany przez Lasy Państwowe Wojciech Jankowski z Nadleśnictwa Lesko. - Wygląda na to, że drapieżnik i tym razem skorzystał z okazji, by odłowić kolejne sztuki ze stad żubrów. Głęboki wąwóz, do którego zapędzony żubr łamie nogi lub przewraca się, daje przewagę drapieżcy - wyjaśniał Jankowski.

Nadleśnictwo Lesko ma wystąpić do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie o zgodę na spreparowanie czaszek znalezionych żubrów dla celów edukacyjnych.