Artur Orzech odchodzi z radiowej Trójki. Dyrektor: miał przestać publikować obraźliwe treści

Artur Orzech jest kolejnym popularnym dziennikarzem Programu III Polskiego Radia, który pożegnał się ze stacją. Zdecydował o tym sam po sporze z dyrektorem Trójki.

Sprawa zaczęła się od przesunięcia prowadzonych przez Artura Orzecha audycji - opisuje branżowy portal wirtualnemedia.pl. Z popołudniowego pasma zostały one przeniesione na późny wieczór, jednak - na noc z wtorku na środę. Tę audycję zastąpił program innego dziennikarza, Hirka Wrony.

Wirtualnemedia.pl opisują, że Orzech we wpisie na prywatnym profilu na Facebooku miał "dosadnie skrytykować" decyzję o zmianie ramówki, a także samego Wronę. Miał pisać o "niby przyjacielu", krytykować jakość audycji i zarzucać, że radiowy kolega nie pytał go o zdanie przed przesunięciem audycji. Wrona miał bronić się pisząc, że decyzja należała do kierownictwa, a on sam nie wiedział nawet, jaką audycję zastępuje.

#KogoNieSłychać w Trójce. Jak prawica zdobyła Program Trzeci Polskiego Radia i straciła słuchaczy>>>

Publiczny wpis czy prywatna korespondencja?

W sprawę włączył się szef stacji Wiktor Świetlik. W mailu do Orzecha miał napisać, że prosi o "zaprzestanie publikowania treści, które są obraźliwe w stosunku do pracowników Trójki". Podkreślał, że wpis na Facebooku był dostępny dla "setek osób" i że jeśli sytuacja się powtórzy, to radio zakończy współpracę z Orzechem.

Ten w odpowiedzi mówił, że z Wroną prowadził "prywatną korespondencję" przez prywatnego maila i oświadczyć, że kończy współpracę z Trójką.  -  Atmosfera przy Myśliwieckiej jest tak trudna i ciężka, że musiałem odejść. Tylko słuchaczy mi żal - tłumaczył swoje odejście w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Artur Orzech współpracować z Trójką od lat 90., zaś od 2001 roku prowadził tam audycje, w tym  "Orzech i reszta", "Moje miasto nocą", "Prywatną kolekcję" i "Zaraz wracam" - podaje jego profil na stronie radia.

Z Trójki odeszli już m.in. Artur Andrus, Robert Kantereit i Wojciech Zimiński

Więcej o: